|
Nie wiem co myśleć po wczorajszym meczu, tzn. nie mam pojęcia czy z tej drużyny (nawet wzmocnionej na wiosnę) i trenera coś będzie czy też nie.
Na razie w 5 spotkaniach zdołaliśmy uciułać 6 pkt. Tyle co gaszący pożar i krytykowany niemiłosiernie Tomasz Kulawik w trzech. Trener Robert zaznaczał, że tracimy za dużo bramek, ale problem to chyba mamy większy w ofensywie.
Ciekawy też jestem, jak to będzie wyglądało na jednym przykładzie z wczorajszego meczu.
Małecki zagrywa do Branco, Branco przedłuża mu piłkę, (fakt, że może trochę niecelnie) i ... patrzy ze zdziwieniem, że po swoim zagraniu Mały stanął w miejscu, nawet nie postarał się poszukać pozycji!
Czy to kwestia niezgrania?
Niezrozumienia?
Czy może są dwie opcje i teraz pytanie, kótra zwycięży Panie trenerze?
Piłkarze będą biegać bez piłki tak jak wszędzie, czy trzeba będzie niektórym grającym na stojaka podawać "do nóżki"?
|