|
Takie gadanie że brak zgrania, umiejętności.
Gówno prawda. Gramy kolejny mecz całkowicie na stojąco. Przemieszczanie graczy po boisku dziś było wymuszone jedynie tym że było lekko zimno i chcieli truchtać aby nie zmarznąć zbyt bardzo. Tego co stoimy (bo o grze tutaj nie można powiedzieć) momentami nie da się oglądać. Jeśli na tak defensywnego przeciwnika przy odbiorze w środku nie ma sprintu do kontry na piłkę za plecy to na co my liczymy? Sprintów nie było prawie wcale.
Jedynie Brożek (i krótkimi okresami Małecki) próbował przemycić coś takiego jak gra bez piłki, tz zmieniał kierunek truchto-biegu gdzieś tam wykonywał jakiś ruch. Reszta to jest dramat. Oczy bolą od tego. Na stadionie odbierając to całościowo to jest dramat. DRAMAT.
Kibicowsko, najgorszy mecz na jakim byłem. Doping dramatyczny, możemy się klepać po plecach, nie było źle itp. Było chujowo.
jackass: -Sęk w tym, że jak my im sprzedajemy bilety, to bierzemy pełną odpowiedzialność za nich.
Press: -Czyli to klub dystrybuowałby bilety na mecze wyjazdowe?
jackass: -I tak to musimy robić,zawsze tak jest.
Press: -Przed konfliktem SKWK się tym zajmowało?
jackass: -Tak, oni to robili.
|