MCX napisał(a):

Bo większość mediów i kibiców twierdzi, że Wisła walczy o mistrzostwo.
Ale czym/ kim? Chyba tylko nazwą i wyrobioną przez ostatnią dekadę renomą najlepszego polskiego klubu.
|
No, ja przepraszam, ale prezio sam zarzucił tekstem, że Wisła musi wszystko wygrywać ( wygodnie przemilczając kwestię naszego stanu kadrowego ).
Fakty są takie:
- Drużynę od rozpoczęcia sezonu prowadzi już trzeci trener ( a debile domagają się czwartego )
- Skład, którym obecnie gramy ma się nijak do tego, który był na ostatnim okresie przygotowawczym przed sezonem
- Co do pierwszego okresu, to można napisać o nim tyle, że brakowało zawodników żeby móc rozegrać wewnętrzną gierkę ( w najgorszym momencie kadra liczyła dwunastu zawodników z pola )
- Z obrony, która była naszą najlepszą formacją został tylko rezerwowy, który za pół roku kończy karierę ( i ma raję )
- Nie kupiono żadnego napastnika, zamiast tego sprowadzając emeryta i pomocnika
- Nie sprowadzono żadnego sensownego rozgrywającego
- Nie sprowadzono żadnego konkretnego skrzydłowego, przez co Małecki nadal gra nie na swojej pozycji
- Nie sprowadzono choćby przeciętnego obrońcy
- Kupiono bramkarza, który jest słabszy od Pawełka, a miał go docelowo posadzić na ławce
- CV większości naszych nabytków jest żałosne, z częstymi zmianami klubów, gdzie oczywiście nie poznano się na ich talencie. Wisła jest dnem, którego sięgnęli zawodząc przez lata kolejnych, coraz słabszych pracodawców.
I można tak długo, ale po co? Ja po prostu nie rozumiem, jak przy tym wszystkim można bredzić o "niewykorzystywanym potencjale". Czego wy oczekujecie?!
A teraz optymistyczny przekaz: nie łamcie się, punkty to nie wszystko. Trzeba wierzyć, że lekcja pokory nie pójdzie na marne, że zostaną wyciągnięte wnioski. A nawet jeśli nie - tych mistrzostw zdobytych od wejścia TF do Wisły nikt nam nie odbierze.