0 22 napisał(a):

Wyobraźcie sobie co byście pisali, gdyby takie wyniki, po takiej grze osiągnął Majewski albo Engel 
P.S. Bez złudzeń - nie przegonimy Was prędko.
|
No tak jak kiedyś pisałem. Maaskant ma to szczęście , że jest Holendrem. Gdyby był Polakiem to od dwóch meczów mówiło by się, że ma jakieś ultimatum. Co do tego, że jest pracowitym trenerem ok . Ja nie twierdzę, że tak nie jest, ale ludzie zrozumcie. To on przyjeżdża do naszego kraju , a nie my do jego. Więc chyba, rzeczą naturalną jest fakt, że on wraz piłkarzami z zagranicy muszą się uczyć języka polskiego. To on ma się dostosować do naszych piłkarzy , a nie odwrotnie. Jakieś powody są tego, że pracuje w Polsce prawda ?
Drozd napisał(a):

|
Żeby mieć pretensje do Sobola to trzeba mieć chyba coś z oczami. To jedyny gość w drużynie który GRA W PIŁKĘ. Reszta nie potrafi celnie podać na 5 metrów nawet kiedy nikt nie przeszkadza. Dlatego nikt nie idzie do gry bo się boją piłkę stracić i chowają się po kontach. Brożek całą drugą połowę miał dwa razy piłkę, jak Irsak chciał z nim zagrać klepę pokazał mu dupę i strata. Palić zagra Małeckiemu do przodu to ten zamiast zabrać się z piłką ....uje i macha rękami. Żuraw to nie jest gość na rozgrywanie, za wolny i ciężko mu sie zastawić. Jedyny który chciał cos pograć z głową to Irsak starał sie nie kopać na pałe do przodu. Tyle ze nie miał z kim piłki rozegrać bo wszyscy dupami poodwracani. Jeżeli z 40 wrzutek jedyny napastnik nie oddaje żadnego strzału to znaczy że nie wie o co chodzi. Dobrze ze Śląsk był taki przestraszony bo byłyby bęcki. NIE MA ZESPOŁU każdy gra sobie i jeżeli to sie nie zmieni dobrze nie będzie.
|
Właśnie, żeby nie mieć pretensji do Sobola to trzeba mieć coś z oczami. Ja szanuję bardzo Radka za to co zrobił dla Wisły , ale jest to inna sprawa. Sobol dla mnie najlepsze lata ma już za sobą, niestety po tej kontuzji jest to zupełnie inny zawodnik. Dziwi mnie decyzja naszego trenera dziś, że ściągnął Wilka zamiast Sobola. Sobolewski wprowadza tyle chaosu, widziałeś jego strzał dziś ? Maskara. Co do Pawła Brożka myślałem, że go nie ma na boisku. Bo gościa nie było widać. Niestety tak jak zawsze statyczny zawodnik czeka na polu karnym, aż piłka spadnie mu na nogę. Natomiast jak widzę Małeckiego przy rzucie rożnym to masakra. Czy on musi wykonywać ten stały fragment gry ?
Mówiąc ogólnie. Wiśle ciężko przestawić się na taki system. Zawsze Wisła grała 4-4-2 i tak Wisła grała najlepiej. Niestety nie mamy takich zawodników , aby grać w takim systemie. To jest moje zdanie. Zaczyna się typu wrzutki, nie ma środka niestety nie ma.