sandomingo napisał(a):

Dzisiejszy mecz to była kompletna dywersja piłkarzyków w stosunku do Maskanta.
Znudziło im się siedzenie po kilka godzin w klubie to zaczynają swoją grę.
Żenujący spektakl.
Na szczęście trybuna G stanęła na wysokości zadania i kiedy Jego Ekscelencja Nietykalny Sobol podszedł pod trybunę usłyszał właściwą odpowiedź.
Aż żal pisać.
A swoją drogą to jak dalej Maskant będzie uparcie trzymał na boisku Żurawia oraz Sobola, od którego na tą chwilę Wilk jest znacznie lepszy to ja sam nie wiem, co o nim myśleć.
|
Żeby mieć pretensje do Sobola to trzeba mieć chyba coś z oczami. To jedyny gość w drużynie który GRA W PIŁKĘ. Reszta nie potrafi celnie podać na 5 metrów nawet kiedy nikt nie przeszkadza. Dlatego nikt nie idzie do gry bo się boją piłkę stracić i chowają się po kontach. Brożek całą drugą połowę miał dwa razy piłkę, jak Irsak chciał z nim zagrać klepę pokazał mu dupę i strata. Palić zagra Małeckiemu do przodu to ten zamiast zabrać się z piłką ....uje i macha rękami. Żuraw to nie jest gość na rozgrywanie, za wolny i ciężko mu sie zastawić. Jedyny który chciał cos pograć z głową to Irsak starał sie nie kopać na pałe do przodu. Tyle ze nie miał z kim piłki rozegrać bo wszyscy dupami poodwracani. Jeżeli z 40 wrzutek jedyny napastnik nie oddaje żadnego strzału to znaczy że nie wie o co chodzi. Dobrze ze Śląsk był taki przestraszony bo byłyby bęcki. NIE MA ZESPOŁU każdy gra sobie i jeżeli to sie nie zmieni dobrze nie będzie.