Wyświetl pojedynczy post
Ogryzek
Senior Member
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#309
Stary 01.10.2010, 22:08
Wynik meczu zasłużony. Nie żal mi wcale Maaskanta - sam wybiera taktykę i wykonawców, a że nie graliśmy z Lechem tylko ze Śląskiem więc jak widać jego wizja gry "zawsze na jedno kopyto" i takiej samej taktyki na każdego przeciwnika nie zdaje egzaminu. Tak samo chcemy grać z Jagiellonią w Białymstoku, Koroną u siebie, z Bełchatowem na wyjeździe.... co to my Barcelona jesteśmy jakaś co to może nie zważać na taktykę i grę rywali tylko zawsze gra swoje? Stąd minus dla Maaskanta. Jest też plus - wreszcie zdjął marokańską balerinę w połowie meczu. Szkoda że Żurawia tak długo trzymał na placu. I jest jeszcze 1 plusiki - wreszcie 0 z tyłu - pierwsze za czasów Maaskanta, ale niestety bardziej wynikało ono ze słabej gry Sląska i błędów sędziów (spalone Soboty) niż naszej gry.

Moje oceny w skali 0-10

Pawełek 6 - wszystko co miał wybronić wybronił
Paljić 5 - biegał do przodu, walczył
Bunoza 4 - walczył, raz ograny przez Sobotę no i 2 kiksy pod rząd z pierwszej połowy żenujące
Kowalski - 4 walczył
Branco 3 - ilosć wrzutek i zablokowanych wrzutek astronomiczna ale jakość żenująca.
Sobolewski 5 - walczył i coś próbował robić w środku
Wilk 4 - walka i tylko walka
Małecki 5 - wygrał kilka dryblingów kilka razy szarpnął - mało
Boukhari - 3 - powolna marokańska balerina.... dobrze że został zmieniony w przerwie
Żurawski - 3 kolejny żółwik
Brożek - 4 - walczył ale piłek nie dostawał

Rezerwowi
Kirm - 4 - szarpał a jak strzelał to w bramkarza
Jirsak 3 - lider środka to on nie jest
Boguski - trochę za krótko grał

No cóż widać że Maaskant cudotwórcą nie jest i nie będzie - niech trochę pomyśli nad zmianą taktyki albo dalej będizemy "dzielnie" remisować lub przegrywać. Czasami taktykę trzeba dostosować do wykonawców - to zdanie dedykuje trenerowi Maaskantowi

I jeśli mamy nie zdobyć MP czy PP to lepiej żebyśmy tak zajęli 8 miejsce i nie kompromitowali się w pucharach. po co nam to? Może też da to do myślenia właścicielowi klubu - z pustego i Maaskant nie naleje
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
Odpowiedz cytując