masterlag napisał(a):

Natomiast ten Boukhari- przyszedł i z miejsca nie wiedzieć czemu (tfu! wiedzieć wiedzieć- pupilek trenera przezeń ściągnięty) dostał miejsce w składzie kosztem Małeckiego (który dziś mimo wszystko udowodnił, iż powinien grać w pierwszym składzie).
Co do sfery kibicowskiej jeszcze: co było śpiewane na nutę "que serra" oraz jakoś po meczu bodajże, jak piłkarze się żegnali ze sobą/z kibicami ?
|
Chyba ME...
Que sera sera, Wisełka ze Śląskiem gra...
Zero ambicji, Wisełko zero ambicji...