|
Powinno być tak idziesz na G masz świadomość, że tam nie siedzisz, ale cały mecz stoisz i kibicujesz idziesz na E wiesz, że siedzisz na swoim wykupionym miejscu i że nikt ci nie będzie przeszkadzał.
Dawniej nie było takich problemów C kibicował A i B siedziało i to każdy na swoim miejscu nie raz od lat.
Pewnie teraz pojawił się problem, bo część ludzi chciałaby mieć dobre miejsce (nie za bramką) i do tego kibicować, ale póki stadion jest nieoddany trzeba się na taki kompromis zgodzić. G kibicuje E ogląda.
Może dobrym tymczasowym rozwiązaniem byłyby pomysł, by jeden z sektorów (ale tylko jeden) na E zarezerwować dla kibicujących a na reszcie twarde zasady bilet przywiązany do miejsca i oglądamy na siedząco.
Jeśli nie zrozumiemy, że użytkownicy stadionu Wisły to Ultrasi, byli ultrasi, tacy, co chcą oglądać mecz a czasem coś pośpiewać, pikniki, przypadkowi ludzie, którzy może zamienią się w kibiców to zatrzymamy się na 10-12 tysiącach i będzie dramat, bo kibice to kasa itd.
Pilnujmy G a potem C wraz z narożnikami i tam dawajmy czadu a to może pociągnąć cały stadion, ale uszanujmy też tych, którzy chcą inaczej oglądać mecz.
|