Belzebub napisał(a):

Kraków jest specyficznym miastem, to nie Poznan gdzie pomimo stosunkowo wysokich cen na Salzburg przyjdzie dzis 42 tysiace. Pamietasz mecze UEFA u nas? Ile bylo ludzi na meczach z Tottenhamem,Interem,Hajdukiem,Sarragossa,Sevilla? Niby mega ważne mecze, a ludzi bylo dwa razy mniej niz w nastepny weekend na meczu ligowym..Bo bilety byly po e 50 zlotych, co okazalo sie zbyt wysoka ceną!
.
|
Generalnie zgadzam się z tym co napisałeś, ze klub sięgnie po bardziej umiarkowany ceny, jednak przykłady na które się powołałeś nie są zbyt trafnie dobrane. Przypomnijmy, jak to było:
Tottenham - mecz o godzinie 15...w dzień powszedni wiadomo, jak ciężko ludziom wyrwać się z pracy. Pora meczu kuriozalna ze względu na inne mecze angielskich drużyn tego samego dnia w Pucharze UEFA
Inter - godzina meczu...14... jak wyglądał stadion pewnie pamiętasz...dwie trybuny i wtorek. Nawet w ojczyźnie futbolu w taki dzień więcej ludzi się na meczu nie pojawi...
Hajduk - ten sam sezon, co mecz Interem. Nawet poprzedzał rywalizacje z Włochami. Stadion bez oświetlenia + wczesna pora = marna frekwencja.
Saragossa - pierwszy mecz 1:4 i większość dało sobie spokój. Oczywiście na stadionie nadal brak było jupiterów, więc pora również dziwna. Dopiero po Zaragozie, gdy trafiliśmy na Porto stadion zapełniony został w ponad 80%...
Sevilla - to mecz typowo towarzyski, obchodu 100-lecia i toksyczna atmosfera, gdy w klubie wybuchła afera z Jurczyńskim i kibicami. Z trybun obok racowiska leciały bluzgi także na Miętte.
Ale były i mecze, na które było bardzo duże ciśnienie i stadion, nawet przy mega cenach zostałby zapełniony. Dość przypomnieć pierwsze mecze z Barceloną, Realem (pamiętacie, jakie wtedy były ceny


p o100-200 zł i nikt nie płakał), Lazio czy Schalke.
Były też takie, z krajowymi rywalami: z Legią (za Skorży, z Kosowskim w składzie), z Cracovią (również za Skorży 2:1) czy wcześniej za Kasperczaka z Legią...
Będą wyniki i renomowani piłkarze, to mecze o stawkę przyciągną tłumy bez względu na cenę.