|
Naskoczyliście na Basałaja nie rozumiem dlaczego. A jaki był cel tego wywiadu to już nikt w swej przenikliwości nie spytał?
Przecież to element marketingowy - zachęcamy ludzi (specjalnie piszę ludzi a nie kibiców) aby przyszli na mecz.
Jakoś trzeba zapełnić stadion, a ci którzy marzą o 30 tys. fanatycznych kibiców to mogą już iść spać - może im się to przyśni. Mecz piłkarski czy nam się to podoba czy nie to produkt komercyjny - taki jak film, koncert itp. Trzeba zachęcić potencjalnych klientów, żeby zamiast do kina przyszli na stadion. Dlatego nie ma co się dziwić że na większości trybun trzeba będzie SIEDZIEĆ.
Dlatego Basałaj wziął się za reklamowanie produktu jakim jest mecz Wisły. Ma być bezpiecznie (bez burd i wulgaryzmów), komfortowo (na siedząco) i emocjonująco (Wisła ma wygrywać). Wy się tak przejęliście tym wywiadem jakby was ktoś gazetą po twarzy zdzielił, a to tylko darmowa reklama. I uwierzcie nie my jesteśmy jej adresatem! Bo my i tak przyjdziemy na mecz.
|