Markus napisał(a):

Ciekawe, który to "ekspert" oglądał i zarekomendował Wiśle Jovanica. Stawiam na Zdzisia, bo Klejndinst ma chyba nieco większe pojęcie o tym, co robi i zagranicę nie jedzie jedynie na wczasy tudzież "odgrzewanie kontaktów".
Jeśli jakikolwiek bramkarz na przestrzeni kilku miesięcy nie jest w stanie wygrać rywalizacji z Pawełkiem, oznacza to, że jest po prostu słaby i niewiele potrafi. Jovanić ze swoją grą na przedpolu niestety pasuje do powyższego opisu.
To kolejny "trup w szafie", sprezentowany Maaskaantowi przez naszą cudowną "ofensywę transferową".
|
Pytanie zasadnicze czy ktokolwiek Serba z wysłanników Wisły oglądał na żywo w spotkaniu ligowym - mam nieodparte wrażenie, że to kolejny półprodukt który podsunęli nam menadżerowie, którzy od czasu powrotu do klubu Kapki czują się w negocjacjach z klubem jak ryba w wodzie.
Nad Basałajem nie ma co się pastwić już kiedyś w klubie pracował - niczym szczególnym się nie zaznaczył a teraz pracując w nim na stanowisku prezesa udziela raz po raz "dziwnych" wywiadów...
A trener ma bardzo ciężkie zadanie by przy takim rozbiorze defensywny plus sprowadzeniu szrotu piłkarskiego zbudować drużynę będącą w trakcie sezonu - przy założeniu że cele stawiane przed nią (w moim przekonaniu wzięte z sufitu) są nadal aktualne. Szczerze i obiektywnie to nie ma prawa się udać. Ale niech będzie że to się nazywa budowa zespołu dodałbym made in Basałaj.