Markus napisał(a):

Ciekawe, który to "ekspert" oglądał i zarekomendował Wiśle Jovanica. Stawiam na Zdzisia, bo Klejndinst ma chyba nieco większe pojęcie o tym, co robi i zagranicę nie jedzie jedynie na wczasy tudzież "odgrzewanie kontaktów".
Jeśli jakikolwiek bramkarz na przestrzeni kilku miesięcy nie jest w stanie wygrać rywalizacji z Pawełkiem, oznacza to, że jest po prostu słaby i niewiele potrafi. Jovanić ze swoją grą na przedpolu niestety pasuje do powyższego opisu.
To kolejny "trup w szafie", sprezentowany Maaskaantowi przez naszą cudowną "ofensywę transferową".
|
Smutne jes to ze mielismy caly kabaret z poszukiwaniem bramkarza, kilkunastu ludzi na testach... I nagle gdy znajduje sie kasa na bramkarza, moze przyjsc ktos niekoniecznie z karta w reku, ale ktos za uczciwe pieniadze, to kupuja bramkarza o klasie podobnej do tego co mamy. Radzacego sobie moze lepiej z gornymi pilkami, ale to przy błedniku Pawelka zadna sztuka... Jesli rzeczywiscie ktos dostal na bramkarza 400-500 euro i tak te pieniadze wykorzystal to szczerze mu gratuluje... Jedyna nadzieja w tym ze Jovanic teraz zacznie zapieprzac na treningach i ta kasa sie nie zmarnuje w przyszlosci...