No sorry, nie po to wydawaliśmy 1 mln euro na zawodnika, żeby teraz nam go ktoś zawieszał, nie?
Poza tym jest zasada, że jeżeli wartość zawodnika faulującego > wartość zawodnika faulowanego, to sprawy nie ma. Wyjątek jest w przypadku zawodników Wisły, których wartość dzieli się przez dwa jeżeli faulują lub mnoży się razy dwa, jeżeli są faulowani.
Edit: ale na waszym miejscu bym nie marudził. O ile lepiej smakują wasze zwycięstwa, kiedy to my mamy największe plecy, nie?
