|
Problem jest raczej taki że Cupiał w jakąś dyskusję z miastem od początku nie chciał się wdawać. Pewnie trochę naiwnie ale postanowił że klub w te sprawy nie będzie się wtrącał a miasto spokojnie budowę dokończy. Zrezygnowaliśmy nawet z jakiejkolwiek gry na własnym stadionie byle tylko budowę zakończono.
A że końca budowy nie było widać to już nowy prezes jakieś rozmowy musiał zacząć prowadzić. Niestety ale klub ponosił straty w związku z grą na wyjazdach. Pewnie gdyby było gdzie i w dobrych warunkach rozgrywać mecze to moglibyśmy zająć ostre stanowisko, kończycie stadion albo niech sobie stoi pusty. A tak niestety dobre i dwie trybuny.
|