PAC napisał(a):

Po pierwsze mam gdzieś Majchrowskiego, na mecz przychodzę dla Wisły i żeby ją dopingować a nie śpiewać o prezydencie.
Po drugie gdyby nie Basałaj to teraz nawet nie wiem czy miałby kto bilety sprzedawać nie mówię, już o innych strukturach w klubie. Jak się Basałaj za to zabrał ano tak że w końcu ktoś z klubu regularnie z tym miastem rozmawia o stadionie a nie cisza i miasto buduje a Wisła patrzy i nic.
|
No to osiągnięcie zaiste godne Wisły ! Sprawił, że ma kto bilety sprzedawać oraz zaczął rozmawiać z miastem.
To mogą być "osiągnięcia" prezesa klubu z Koziej Wólki , a nie Wisły. Kabaret.