Nie sądzę, żeby chodziło o sprzedaż biletów. Ogłoszenie zamieściła dziewczyna pracująca w Wiśle bezpośrednio przy sponsoringu, więc prędzej chodzi o obróbkę tekstu przy ofertach sponsoringowych, pomoc przy spotkaniach z przedsiębiorcami etc. Gdybym jeszcze studiował i mieszkał w Krakowie, to bym się skusił. Mieć wpływ na rozwój ukochanego klubu i zdobywać przy tym doświadczenie zawodowe - bezcenne.Pewnie jakiś karnecik na mecze w ramach gratisu zafundują, a poza tym dużo wiadomości o klubie "z pierwszej ręki". Żyć nie umierać
