SV_ napisał(a):

Mam ostatnio ochotę oglądnąć sobie parę nowych filmów. Najlepiej jakąś dobra akcja "zabili go i uciekł" albo tępa amerykańska komedia ala american pie ew coś przygodowego jak ten nowy Roobin Hood (właśnie sie do niego zbieram).
Najlepiej 2009/2010 rok tak żeby już ripy były.
Polecacie coś? Im więcej tym lepiej.
Tak wiem "wygórowane" życzenia.
Dziękuje.
Osobiscie mogę polecic The Book of Eli, z początku roku chyba jakoś. Ogólnie miałem nadzieje na coś lepszego, ale lubię taki klimat apokaliptyczny i da się oglądnąć.
|
"Clash of the Titans" jest niezłe w swojej kategorii. Jak dla mnie bije na głowę pompatyczne i amerykańskie "300".
Oprócz tego fanom sci-fi polecam "Repo Men". Film jest dziwny, krwawy, ma kilka fantastycznych scen i świetnie dobraną muzykę. Ale nie jest to film dla każdego.
Gordian napisał(a):

|
To ja powiem coś na temat zachwalanego tutaj filmu "Dom zły". Po dobrych opiniach głównie na tym forum postanowiłem go obejrzeć. Był to najgorszy film jaki w życiu widziałem! Fabuła płytka jak woda w kałuży, zdjęcia bez rewelacji, muzyki nie ma wcale, jest za do co jakiś czas niekontrolowany pisk, który rozsadza bębenki w uszach. W całym filmie przelewają się hektolitry wódki, tak że aż się uwierzyć nie da. Nie polecam! ode mnie 1/10
|
Film jest ciężki i specyficzny. Z całą pewnością nie ma nic wspólnego z "Fargo". To jak dla mnie jest typowe kino exploitation, autor momentami aż sam chyba nie wiedział jakie głupoty tam wtrynić żeby było bardziej kontrowersyjnie. Jeżeli ktoś oczekuje bardzo inteligentnego i głębokiego filmu to się raczej przejedzie. Jak ktoś chce mocne kino w stylu Tarantino, nastawione na dialogi i eksponujące wszelakie patologie- to "Dom zły" jest dla niego. mNie osobiście całkiem nieźle się go oglądało bo jest bardzo profesjonalnie (może z wyjątkiem sceny porodu) zrealizowany. Ale żeby mnie powalił na kolana i zasłużył na takie pochwały, to nie powiem, bo film generalnie jest płytki.
Zamiast tego proponuję "Bad Lieutenant" w nowej wersji z Nicolasem Cagem. Też ciężkie kino, też sporo paskudztwa się dzieje na ekranie, ale akcja całego filmu o wiele bardziej rajcuje. Przy okazji jest to parodia chyba wszystkich wątków z gatunku cop drama. Są nawet duży pies i ojciec alkoholik.
rzep napisał(a):

|
Zombieland (2009) - horror komedia
|
Pod tym się też podpisuję, z głowy mi wyleciał kompletnie. Świetny film, warto obejrzeć. Można zapuścić na półtorej godzinki i się wyluzować.