|
To ja powiem coś na temat zachwalanego tutaj filmu "Dom zły". Po dobrych opiniach głównie na tym forum postanowiłem go obejrzeć. Był to najgorszy film jaki w życiu widziałem! Fabuła płytka jak woda w kałuży, zdjęcia bez rewelacji, muzyki nie ma wcale, jest za do co jakiś czas niekontrolowany pisk, który rozsadza bębenki w uszach. W całym filmie przelewają się hektolitry wódki, tak że aż się uwierzyć nie da. Nie polecam! ode mnie 1/10
Długo czekałem na Centuriona. Zawiodłem się. Po pierwszych obiecujących kilku minutach, było już tylko coraz gorzej. Można powiedzieć im dalej w las tym ciemniej. I las ma tutaj kluczowe znaczenie. Otóż przez 70% filmu kilku gości i laska ganiają się po lesie. Z ekranu wieje nudą. 5/10
Robin Hood dziś oglądałem. Opowieść o Robinie wszystkim jest znana i wydawałoby się, że nie wiele nowego można tutaj wymyślić. Jednak udało się twórcom stworzyć coś w zupełnie innym klimacie niż pedałki w rajtuzach tudzież całkiem dobra wersja z Costnerem (bodaj 1996 rok). Mimo, że w środku film wydał mi się lekko rozwleczony to całość widowiska pozytywna. 7/10
Dałem się namówić na polską produkcję - Ciacho. Kicha, Kicha, Kicha! zmarnowany czas na takie filmy. Gdyby nie jedna aktorka, która tam grała (Żmuda-Trzebiatowska) to bym tego badziewia nie do oglądał do końca. 2/10 Gorsze od polskich filmów są tylko kontynuacje polskich filmów!
Ostatnio edytowane przez Gordian : 27.09.2010 o godz. 20:54.
|