JrQ- napisał(a):

|
ale głupoty gadasz, sytuacja bliźniacza do tej, gdy Cleber wyciął w Białymstoku Franka, teraz Chavez zachował się dobrze, zagonił Małkowskiego w róg, ciężka sytuacja do strzału, jak dla mnie to Mario mógł zachować się lepiej, ale strzał też był niezły - widzę, że na forum zaczyna się głupie i bezsensowne twierdzenie po każdej straconej bramce, że Głowacki-Marcelo gdyby byli, to byśmy nie stracili, jeśli by tak było, to byśmy mieli 0 straconych bramek w zeszłym sezonie...
|
jasne, sytuacja podobna,tyle że tam Franek zachował spokój i wykorzystał biednego acz głupiego Clebera, który po raz kolejny udowodnił że zawsze idzie "na raz"
A tutaj, Chavez, bardzo fajnie asekurował Małkowskiego. Ale nie odebrał mu piłki,a tego sie oczekuje od obrońcy. Obrońca broni drużyny przed startą bramki.
Jakby obrońcy krzyża asekurowali go, a nie bronili to nie było by afery, nazwali by ich obrońcami gdyby stali z boku i tylko patrzyli ? NIE.
Pomijam zachowanie bramkarza, ale od obrońcy oczekuje odebrania piłki, a jeśli nie jest w stanie, to skutecznego wybloku.
Anie tego ani tego nie było.
Oczywiście mam nadzieje, że Pan Walec dostarczy nam wielu powodów do radośći i będzie ostoją naszef defensywy.