lucekj napisał(a):

To nie jest żaden argument, a jakby miał połamane nogi to co wtedy? O kulach grałby?
W klubie w ramach zajęć powinni robić zajęcia angielskiego dla nieuków, nie mieści mi się w głowie, aby grac zawodowo, zgarniać tyle kasy i nie znać kilka zwrotów? Przecież nikt im nie wymaga wierszem gadać podczas meczów.
W dzisiejszych czasach znajomość angielskiego nawet nie ma żadnego znaczenia, bo z góry zakłada się, że ludzie w jakimś tam stopniu go znają, przecież ten język jest wszędzie, w radio, reklamach, prasie, tv, filmach....
|
Ale Lucku, to chyba jest argument, że zna angielski.
Bo tak grałby Mały, ale dopóki Maaskant nie nauczy się naszego języka tak by wytłumaczyć Małeckiemu jego rolę, dopóty Mały nie będzie grał.
Titto : Najwidoczniej nie, bo on w momencie wejścia na boisko, chyba zapomina wszyskto i dyskoteka we łbie.