Baala napisał(a):

Ja jestem spokojny jak na razie. Maaskant miał o tyle pecha że nie licząc meczu z Polonią Bytom, trafiły mu się trzy trudne mecze (jak na Ekstraklase) pod rząd z marszu. Wyjazd do najlepiej grającej drużyny w lidze, mecz z Koroną która jest czarnym koniem i wyjazd do Bełchatowa gdzie w przeciąu 5 lat wygraliśmy tylko raz tam. A wiadomo, że zaczyna z rozbitą drużyną i niezgranym składem. Przecierz nawet wczoraj mieliśmy dwa debiuty w lidze. Dodatkowo, sam trener musi się dowiedzieć jak gra się w tej lidze, bo mimo wszystko to dość specyficzna liga oraz kto jest kto w Ekstraklasie.
Tak naprawdę to teraz się okaże co Maaskant potrafi bo czekają nas teoretycznie trzy łatwiejsze mecze gdzie powinniśmy zdobyć 9pkt. Ja cały czas mam wrażenie że gramy z trzymanym hamulcem ręcznym, jak go puścimy możemy polecieć serią zwycięstw. Tak naprawdę zamiast tych dwóch punktów w trzech meczach równie dobrze mogliśmy mieć 5. Słupek Brożka w ostatnich minutach w Białym, wczoraj coś na koniec wpada, a były ku temu okazje. Generalnie czas działa na naszą korzyść i jestem jakoś dziwnie spokojny że tą runde zakończymy w pierwszej trójce, a walka o mistrza rozegra się w następnej rundzie.
|
Może i tak, tylko, że Jagiellonia zaczyna odstawać od reszty i można się obawiać, że tą rundą zapewni sobie bezpieczną odległość od pozostałych. Ale poczekajmy. Osobiście mam nadzieję, że Maaskant zrobi dobrą drużynę. Nie po to był tutaj zatrudniany, byśmy stali się ligowym średniakiem.