Kilka słów ode mnie
Pierwsza połowa to obustronny dramat.Druga była inna ale bardziej ze względu że Bełchatów odpuścił tą młóckę na środku, niż z naszej przyczyny.Po prostu więcej miejsca się zrobiło
Miał farta Mały że właśnie wszedł po przerwie i udało mu się coś pokazać, bo w pierwszej połowie to pewnie by utknął w tej rzeźni jak pozostali
Chavez na plus - ciężko mi ocenić to nadepnięcie.On nie wygląda na brutala, zresztą chwilę wcześniej łokciem chyba zahaczył kolesia to długo(aż za długo

- go przepraszał
Po prostu nie wiem - jeśli to było specjalne to jest idiotą, jeśli nie to można mu wybaczyć.
Żuraw niestety standardowo słabo, dziś bardziej irytował mnie przynajmniej niż Cikos który z defensywnych zadań przyzwoicie się wywiązywał - nagrabił sobie natomiast w przodzie
Wilk tez dziś przeciętnie - wiele razy spóźniony.Boukhari ma pojęcie o grze ale zdecydowanie za bardzo klockowaty, tak to już jest że jak mamy kogoś szybkiego i przebojowego(Mały) to jeździec bez głowy i z kiepską techniką.Jak ktoś jest dobry technicznie, to jest wolny.
Branco też na plus - wygląda na lepszą zapchajdziurę niż Cikos.
Ogólnie wszystko po staremu hasło niezmienne od początku rundy - byle do zimy, byle nie ponieść zbyt dużych strat.Na dziś to drużyna co najwyżej na środek tabeli.