polska.mysl.szkoleniowa napisał(a):

Niestety, obowiązki uniemożliwiają mi aktywniejszy udział w dyskusjach na forum, ale kątem oka zauważyłem, że znów Wolfy, Markus i Morgenes narazili się na ostracyzm. Przypominam, że podobne spory mają miejsce na forum już od wielu lat. Kolejne fale entuzjastów (ci mądrzejsi odpuszczają i znikają po roku, dwóch; ci głupsi piszą to samo od lat) nazywają wyżej wymienionych pesymistami, płaczkami, kibicami wyniku. Tymczasem są to zwykli realiści, którzy w znakomitej większości trafnie oceniają sytuację w klubie i drużynie.
Obecna Wisła nie gra jak Arsenal i nie ma składu jak Real Madryt. Nie jest efektem genialnego, mistrzowsko przeprowadzonego planu Basałaja. Sprzedawanie zawodników to nie wzmacnianie składu, a wypożyczenie na rok przeciętnego bocznego obrońcy ze spadkowicza pierwszej ligi słowackiej to nie załatanie dziury po Baszczyńskim na lata. Nasz nowy trener, jakkolwiek ciekawy, nie znajdzie w Bahrze, Moskalu i innych współpracownikach absolwentów holenderskich szkół trenerskich. Nie zbuduje drużyny, bo nie ma do tego zawodników. Nawet tej budowy nie zacznie, bo drużynę buduje się od tyłu, a my obrony nie mamy. Wisła pod jego ręką nie zaczęła grać lepszej piłki. Świadczą o tym statystyki i trwająca właśnie transmisja z Bełchatowa.
Ja też wierzę, że Wisła powinna być wielka i będzie wielka. Ale potrzebne są zmiany, bo nie jesteśmy na właściwym torze i sami z siebie na ten tor nie trafimy. A kolejnych głupców lub dzieci, które obrażają rozsądnie myślących, najchętniej bym banował, albo z miejsca okładał po gębie.
Pozdrawiam i zapraszam do śledzenia naszej wirtuozerskiej gry.
|
Primo Wolfy nie naraził się na ostracyzm za to o czym piszesz, tylko za totalne lekceważenie i przekręcanie argumentów oponentów i kreowanie się na nieomylnego.
Cytat:
|
Obecna Wisła nie gra jak Arsenal i nie ma składu jak Real Madryt.
|
... i mam wrażenie, że są tacy dla, których to powód dla negowania wszystkiego co w Wiśle się dzieje.
Mam też wrażenie, że niektórzy zapominają, że Wisła bardzo długo była kolosem na glinianych nogach, żyjącym ponad stan, a ostatnio goniła resztkami po tym okresie i oczekują, że to powróci. A jak nie wraca to trzeba znaleźć winnych.
A teraz niestety trzeba zaczynać cierpliwą budowę niemalże od nowa. Taką na której efekty trzeba poczekać. Długo. Naprawdę długo. I tych którzy to mają zrobić trzeba też będzie oceniać dopiero za jakiś czas.
Czytuję na forum wpisy ludzi niby dorosłych. Niby uważających się za inteligentnych. A zachowujących się czasem jak dzieci. I jeszcze tą dziecinadę uważających za "mądrość". Którzy uważają, że mają prawo wymagać od innych by znaleźli sposób na to by "zjeść ciastko i nadal je mieć"
Dobra, starczy tego, bo rożnych takich kwiatków, które długo by wymieniać nie brak na forum.