|
No, to chyba mamy nowego 'złotoustego'.
Zobaczymy co będzie w przyszłości, ale na razie z każdym kolejnym meczem Roberta jako trenera mamy coraz słabszą grę, co wyniki potwierdzają w 100%.
Jasne, wszyscy wiedzą że
1) Maaskant przejął zespół w trakcie rundy, i sam go nie przygotowywał
2) ma wyrównana ale przeciętną kadrę
ale
ad. 1) i co z tego? Czy nasi biegają wolniej od przeciwników? Albo nie mają sił w końcówkach? Nie, wręcz przeciwnie, póki co to przebudzają się w końcówkach i w ostatnich minutach osiągają znaczną przewagę. Nikt mi więc nie wmówi że są źle przygotowani, poza tym to jakiś absurd z tym polskim mówieniem o 'przygotowaniu zespołu do sezonu'. To bzdura jest kompletna, formę szlifuje się każdego dnia, na każdym treningu, a nie tylko przez 3 tygodnie przed sezonem.
ad. 2) I co że przeciętna? My nie gramy z Manchasterami tylko z Bełchatowem, Jagą czy Koroną... a to żadne potęgi nie są, i wcale silniejszej kadry niż my nie mają. Owszem, pojedynczych piłkarzy możemy im zazdrościć, ale bez przesady.
Prawda jest taka że przyszedł do nas przeciętny trener z baardzo przeciętnej (by nie powiedzieć słabej ostatnimi laty) ligi. Jedyny jego atut to że jest z tego legendarnego 'zachodu'.
"(...)Był oskarżony o organizowanie w sezonie 2003/2004 wśród piłkarzy zrzutki pieniędzy, z których później opłacali sędziów pomagających Kolporterowi Koronie w awansie do II ligi. W trakcie śledztwa prowadzonego w ubiegłym roku przez wrocławską prokuraturę obaj przyznali się do winy(...)"
"(...)wciągał w handel meczami i młodych, i starych, i Polaków, i obcokrajowców, i tych, którzy na kupowanie wyników mieli, i tych, którzy nie mieli (tym przecież pożyczał).(...)"
|