Wyświetl pojedynczy post
witeq
Senior Member
 
 
Od: 01.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7390
Stary 26.09.2010, 13:45
Jako że to jest odpowiedni temat do kontynuowania dyskusji jaka wynikła w innym temacie, i niejako przez to że nie czuję się przez niczyje argumenty przekonany, postaram się pokrótce streścić temat.

Dyskusja rozpoczęła się od mojego twierdzenia, że od Pawła Brożka należy wymagać większego kreowania gry, a nie tylko bramek, i to do tego strzelanych po kapitalnych asystach kolegów, a nie wypracowanych przez samego Pawła. Tymczasem nikt tego od niego nie wymaga.
Wtedy włączyl się Uran235
Uran235 napisał(a):
nikt nie wymaga więcej? To ciekawe. Faktycznie teraz Maaskant przywrócił Pawła do takiego ustawienia, gdzie on ma stać w polu karnym i czekać aż mu podadzą- efekt tego, że nie mamy żadnego innego zawodnika, który umiałby zachować się w szesnastce jak na napastnika przystało. Ale przypomnę może, że Brożek za poprrzednich trenerów miał dużo asyst. Powiem więcej, przed kontuzją w meczu z Bełchatowem to on robił grę Wisły, cofał się po piłkę, rozdzielał futbolówkę w decydujących momentach, bo tego się wymaga od dzisiejszego napastnika. To już nie te czasy, że napastnik tylko strzela, skrzydłowy tylko wrzuca, a rozgrywa rozgrywający. Dziś nie ma już klasycznych rozgrywających, każdy musi uczestniczyć w konstruowaniu akcji, a dynamika akcji i wymienność pozycji jest taka, że widzimy nawet stoperów w ataku (Terry, Pique) i napastników w obronie (Drogba).
Co ciekawe, dyskutował on chwile wcześniej ze stonką na temat Rudnevsa, ktorego scharakteryzował tak
Uran235 napisał(a):
Rudnevs to napastnik przynajmniej o klasę gorszy od słabego/przeciętnego w realiach europejskich Lewandowskiego. Fajnie, że chłopak miał sytuacje z Juventusem i je wykorzystał, ale on poza bramkami daje drużynie niedużo. W porównaniu z Lewandowskim, który robił Wam grę, to Łotysz na murawie nie istnieje.
Nie rozumiejąc różnicy między ocenianiem Brożka, jako piłkarza kreującego grę i Rudnevsa, ktory tego nie robi, odpowiedzialem
witeq napisał(a):
i dlatego właśnie Brożek jest napastnikiem w skali europejskiej słabym, bo strzela bramki w zasadzie tylko z pola karnego, co więcej po dobrym podaniu, bo w tymże polu karnym już minąć rywala za bardzo nie potrafi, jedynie czasem wyprzedzić. A asystować i owszem, zdarza się Brożkowi, tylko widzisz, on musi dostać piłkę w okolicach bramki, najlepiej tak aby stać przodem do akcji - wtedy zagra ładną piłkę. Nie potrafi on sam dla siebie wykreować pozycji bądź do strzału bądź do asysty
Co więcej, od razu uprzedziłem ewentualnych oponentów że ja nie zamierzam atakować Pawła Brożka, i że
witeq napisał(a):
Paweł Brożek jest jedynym prawdziwym napastnikiem w naszej kadrze, jest nam potrzebny, co więcej, w sytuacji gdy zaczniemy lepiej operować piłką dzięki Riosowi, Boukhariemu, Żurawiowi czy Małemu będzie on bramki strzelał, bo to typ żyjący z podań, a będzie jedynym wysuniętym piłkarzem. Jednakże nie rozumiem bezkrytycznego podejścia do Pawła które prezentuje 90% kibiców Wisły, gdyż wymaga się od niego właśnie tylko strzelania goli, a ja bym chciał żeby jeszcze czasem podjął ryzyko i brał na siebie ciężar gry w ofensywie i kreowania akcji dryblingiem.
W tym momencie włączył się Szprotson, opierając się na mojej charakterystyce wyciągnął z kapelusza Super Pippo
Szprotson napisał(a):
A tego piłkarza, bardzo słabego kojarzysz super trenerze?
Strzela bramki w zasadzie tylko z pola karnego, co więcej po dobrym podaniu, bo w tymże polu karnym już mianąć rywala za bardzo nie potrafi, jedynie czasem wyprzedzić ( A minąć nie jest tożsame z wyprzedzić?)
Od razu odpowiem - nie, minięcie rywala dryblingiem a wyprzedzenie go to dwie rożne rzeczy. Nie ma tak szybkiego piłkarza który potrafiłby tylko dzięki szybkości minąć kilku przeciwników, co więcej, jest to stosunkowo ciężkie nawet z jednym, oczywiście zakładając równa pozycję startową. Zarzucil mi że Inzaghi w takim razie też wg mojej charakterystyki jest słabym piłkarzem, czego ja nie nigdzie nie pisałem. Co więcej, Szprotson wyżej ocenia Rudnevsa od Brożka
Szprotson napisał(a):
Rudnevsa uważam za bardzo dobrego napastnika,Servasa uważam za dośc dobrego, a to gdzie pomiędzy nimi czy przed nimi jest Brożek, jest zależne od jego formy
Moja odpowiedz była następujaca
witeq napisał(a):
A co do Super Pippo, to niestety ale on swoją umiejętność wpychania piłki do bramki czymkolwiek opanował w lepszym stopniu niż Paweł. Pomijając procent sytuacji które wykorzystywał w stosunku do takich jakie miał. Co więcej, wszyscy we Włoszech zdawali sobie sprawę, jaki to typ piłkarza. Każdy mówił jaki jest słaby, ale każdy również wiedział, że jest zabójczy. Komentatorzy i kibice wiedzieli, że on po prostu tak gra, nie kreuje, strzela. Ganimy za to samo Rudnevsa, a bronimy Brożka i Inzaghiego? Jak otwarcie wszyscy powiedzą - Brożek ma tylko dokładać noge i głowę, od czego zresztą ta dyskusja sie zaczęła - przestanę go krytykować, bo wtedy będzie znaczyło, że za kreowanie gry ma się wziąć kto inny. Będę go co najwyżej krytykował za nieskuteczność. Ale z tego co się orientuję, to Paweł jest postrzegany jako gwiazda Wisły i jej najlepszy piłkarz - więc mam prawo wymagac więcej od niego
Więc jak to jest - mam prawo wymagać od Pawła więcej niż tylko dokładania nogi, czy też,uznajemy, że to napastnik w stylu Inzaghiego, tylko do tego przeznaczony w naszej taktyce? Od razu uprzedzę ewentualne riposty, że naoglądałem się Barcelony, że przez kreowanie gry rozumiem
witeq napisał(a):
wyprzedzić potrafi, z minięciem ma duże problemy. Powtorzę - niech kiwnie jednego zawodnika będącego przed nim. Jednego. A potem niech w zamierzony sposób albo wykończy akcję, albo dokładnie poda. Bo w Polskiej lidze powtarzalność akcji i jej zamierzenie jest rzadkością. I tyle, powiem że Brożek zagrał kapitalny mecz. Nawet jak przegramy.
Wtedy ponownie włączył się Uran235, ktory zareagował na moją wcześniejszą charakterystykę Pawła Nie potrafi on sam dla siebie wykreować pozycji bądź do strzału bądź do asysty w następujący sposób
Uran235 napisał(a):
Brożkowi nie "zdarza się" asystować. Zeszły sezon to było dno w jego wykonaniu a i tak uzbierał 10 bramek i 10 asyst. To najwięcej asyst w lidze (ex aequo). Wcześniejsze sezony to po 7 asyst. A jak pisałem asysty to tylko sucha statystyka, która jest tylko wycinkiem całokształtu kreowania gry przez danego zawodnika. Brożek w formie, to jeden z niewielu zawodników w lidze, który swoim ruchem wymusza podania, a nie odwrotnie, to jest gość, który na kilku metrach potrafi zgubić krycie. I nie musi dostać piłki w polu karnym. Po prostu taki styl preferował jak był młody. Potem przyszedł Skorża, taktyka nie istniała i Brożek robił co mógł. Po pierwsze za Skorży nikt nie grał indywidualnie, a Brożek i drybling i szybkości siłę ma- kwestia żeby przekonać go do wykorzystywania tych umiejętności (oczywiście zakładając, że wróci do dawnej formy, co wcale pewne nie jest). Do tego Brożek potrafi strzelić z dystansu, chociażby z Czechami to pokazał......Jak Błaszczu nie szarpnie, ale lepiej niż Paulista potrafi podryblować, tylko tak jak mówię w takim ustawieniu nie ma okazji Ja mówię o rozgrywaniu akcji, przede wszystkim przed polem karnym. Bo Brożek do rozgrywania zaczął się włączać już dawno. Wiem, że to trudno zauważyć, bo po takim kopnięciu sędzia nie gwiżdże i nie pokazuje na środek boiska, ale Brożek był bardzo aktywny w rozegraniu. Grał tyłem do bramki, rozdzielał podania do boków, gral klepki przed polem karnym, potrafił jednym zagraniem przyspieszyć akcję, zagrać kluczową otwierającą piłkę
No i dochodzimy do meritum przydługawego posta. Bo jedna bramka jaką Paweł strzelił nie oznacza że potrafi uderzać z dystansu, o czym doskonale wszyscy zdajemy sobie sprawę. Stwierdzenie że potrafi dryblować lepiej niż Paulista jest dla mnie również abstrakcją, gdyz wykażę w następnym poście że Paweł w ogóle nie drybluje. Natomiast ja nigdy nie negowałem że za Skorży Paweł cofał się po piłkę - tyle że gdy on to robił, nie było z tego absolutnie żadnego pożytku, gdyż nie był w stanie niekonwencjonalnym zagraniem zgubić rywala na plecach i z reguły odgrywał "na ścianę", co pożytku wiele nie przynosiło ani jemu, ani Wiśle. Co więcej, właśnie dlatego że mizeria ofensywna drugiej linii wymusiła cofanie się po piłkę, jego statystyki były gorsze niż zazwyczaj.
Mając w pamięci dyskusję z Wolfym, ktory twierdził że
Wolfy napisał(a):
Obecnie nasz atak to 90% talentu Brożka
postanowiłem coś sprawdzić – zapraszam do oceny ofensywnych poczynań Pawła Brożka na przestrzeni ostatnich dwóch sezonów – w poście pod spodem – co mam nadzieję wybaczycie, jest to spowodowane rozmiarem tego tekstu
Odpowiedz cytując