Wyświetl pojedynczy post
murray
Senior Member
 
 
Od: 05.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#743
Stary 25.09.2010, 22:58
Kocur napisał(a):Wyświetl post
A ja tak w skrócie wrażenia z wyjazdu na Węgry:

Słowacja - winietka "za darmo" - u nas z tymi bramkami to jakiś przekręt jest. 5 Euro na tydzień - jakbym chciał do Katowic z Krakowa jeździć przez tydzień to bym wydał więcej ile u nich kosztuje roczna

Zero problemu z policją - mijałem radary i patrole - nikt nie zatrzymywał - oczywiście przepisowo - teren zabudowany 50 i ani grama więcej

Węgry - winietka na autostradę jak na Słowacji - 4 dniowa coś ponad 10 złotych, drogi ekspresowe i autostrady wręcz lepsze niż w Niemczech.


Niesamowita kultura - wszędzie czysto, nikt się nie spieszy, po mieście każdy jeździ 50, zawsze przepuszczą i ustąpią miejsca. ZERO korków nawet w Budapeszcie w godzinach szczytu.

Jesteśmy 50 lat za murzynami - jeśli chodzi o kraje ze środkowej Europy - może Białoruś jeszcze jest za nami jeśli chodzi o infrastrukturę i ogólnie transport i kulturę ludzi oraz kierowców.
Zamiast budować drogi, wiadukty, metro, koleje regionalne to u nas k...wa od 20 lat się kłócą o stołki :[
Zgadzam się w 100%. Byłem ostatnio w Chorwacji i jechałem drogę powrotną (było dwóch kierowców).
Przejazd przez Węgry to istna bajka. Świetne autostrady, drogom krajowym nic zarzucić nie można. Nie chodzi tu nawet o asfalt. Widać chęć pomocy kierowcom - dobrze rozwiązane skrzyżowania. I przede wszystkim wykorzystanie do maksimum drogi. Chodzi mi o usuwanie zbędnych rowów, chodników. Z tym Budapesztem to trochę przesadziłeś, bo jadąc od południa, stałem z 10 minut przed Dworcem, ale potem rzeczywiście bezproblemowo. To i tak szybciej niż wjazd do Krakowa od strony Warszawy.
Z Chorwacją miałem styczność li tylko z autostradami. W górach sporo tuneli, a co za tym idzie ograniczenie do 100 km/h, a przy sporym wietrze ograniczenie na mostach i wiaduktach do 80 km/h. Ogólnie jednak w porównaniu do polskich dróg niebo a ziemia. Poza autostradami drogi niezłe, ale to zasługa łagodnych zim.
Co do Słowacji uczucia mam podobne. Winietka była mi potrzebna na odcinku Zvolen - Banska, czyli całkiem krótkim, a droga jakaś wybitna nie jest. Co nie zmienia faktu, że jeżeli ktoś jedzie np. na Wiedeń i wraca, to i tak wychodzi taniej niż A4. Podoba mi się, że w górach mają łagodne skręty na głównych drogach. Rzadko zdarzają się bardzo ostre. Gdy wjechałem do Polski przywitały mnie zakręty 90 stopniowe i przede wszystkim pikanie nawigacji ostrzegające mnie przed radarem w każdym terenie zabudowanym.
Ostatnio edytowane przez murray : 25.09.2010 o godz. 23:05.
Odpowiedz cytując