Lech staję się najbardziej znienawidzoną drużyną wszędzie. W sensie sportowym-za nadmuchiwanie balonika jakby byli multirekorzistą w lidze polskiej, a w sensie kibicowskim za frajerskie akcje ostatnich lat.
W Warszawie wiadomo, na Widzewie kosa jak diabli, w Chorzowie także, na Wiśle kosa nr 2 po Cracovii,Wrocław czy Gdańsk wiadomo, w Gdynii od dawna burczą pod nosem-a zwłaszcza po sprawie z ŁKSem.Lubin się z nimi też rozstał w dziwnych okolicznościach, a Szczecin nienawidzi ich najbardziej na świecie.Korona także ich jakoś nie lubuję.Jaga ostatnio nieco spuściła z tonu z nimi, ale wiadomo, że to chwilowe. Dlatego jedyne co moga zrobić to sobie uszyć szaliczkiw stylu: X to pedał, Y to k*rwa. Są nieco jak projekcja wszystkich lęków koszernych.
Nowa przyśpiewka inspirowana szaliczkiem: Jedna K.URWA w POLSCE JEST--NASZ POZNAŃSKI KKS
