|
Wczorajszy mecz zaczął się od ostrego startu Kuchenkorza. Byłem prawie pewien, że wkroją Legii przynajmniej 2 gole.
Nie pierwszy raz okazuje się że ignorancja w polskich drużynach to rak toczący je od bardzo dawna.
Doprawdy, mając przewagę i kilka decyzji sedziowskich po swojej stronie Lech w drugiej połowie stanął na boisku, wsadzil rece do kieszeni i bawil sie wackiem.
Legia nie miala absolutnie nic do stracenia. Wydaje mi sie ze dobrze ze wygrali z Lechem bo:
- to tylko potwierdza racje sztabu L o Iwańskim, który tylko mąci, rżnie kozaka itp. Dają radę bez niego - i dobrze.
- Skorża rzutem na taśmę uratował łeb przed gilotyną, oby w postępowaniu ze składem był konsekwentny.
- Lech naprawdę musi ochłonąć, koniec już z tym lansowaniem Lecha jako niosącego oświaty kaganek,
- Juventus nie jest w optymalnej formie, i nie mowie tego tylko na złość Kuchenkom, ale cała Italia to potwierdza,
Mam nadzieję, że C+ skończy z przedstawianiem Lecha jako zjawiska, to jest naprawdę przeciętna, nawet na polskie warunki drużyna. Jedyna jej przewaga nad pozostałymi to brak tarć wewnątrz klubu (Legia, Wisła). Spokojna organizacja drużyny jak w Jagielloni pokazuje, że można i z Lechem.
Warszawka się cieszy, ale to taki płomyk nadziei, leżysz na wspak i dopero podniosłeś rękę...
Starozakonni dzisiaj debiutują w nowej synagodze, biorąc pod uwagę wyniki, mogą pojawić się glownie sami ortodoksyjni chasydzi.
Przejezdzając tamtedy nie widzialem jakiegos pospolitego ruszenia. Mysle ze głowny problem u nich to wyniki, ale jest jeszcze problem techniczny.
Klub wyslał ich na zdjecia biometryczne do Kart kibica - to też pewnie utrudniło im zycie.
Milej soboty
Pozdrawiam
|