Sieetttttt pomyliłem chyba forum. Myślałem że to forum Wisły, a tu relacje z trybun i wrażenia z meczu Legii. Ciekawie...
Jak nienawidze Warszawy i Legii, ostatnimi czasy wole ich niż dzieci sukcesu z Wronek. Legia przynajmniej od zawsze coś znaczy. A Lech? Cóż. Lech nie istnieje, jest Amica i jest balonik.
Reasumując wynik na +, ale liczę że Legia nie na długo poprawi swoje miejsce w lidze, a Lech będzie do niej równać.
Mistrz na Reymonta, a jak nie to na Słoneczną.
Edit:
Sartre napisał(a):

|
Sławek P też ma teraz powód. Zresztą niejeden. Podajcie mi ostatni jego dobry mecz. A jeżeli jakoś wam się uda wyciągnąć coś niedawno - podajcie mi jego ostatnie dwa z rzędu dobre mecze.
|
Zwykły syndrom gwiazdeczki, miał iść zagranicę, nikt go tak naprawdę nie chciał, MUSIAŁ zostać w Poznaniu, i wyszło na jaw ze jest chujowy. Same like Brożek