Sartre napisał(a):

Po bramce dla kuchenek sam wyszedłem na peta. A rzuciłem. Do momentu wyrównania, to wyglądało bladziutko.
I nagle bęc! I nagle bum! Czarno i gwiazdy! ;D
|
Tylko się tak znowu nie przypalcie tym dzisiejszym sukcesem. Przypomina mi się euforia po otwarciu stadionu z Arsenalem. Wtedy też wszyscy kwiczeli, że na Legię nie będzie mocnych.

To dopiero pierwszy, ale ważny i przełomowy kroczek do (wice)mistrzostwa.
