Widzisz emj10 - ja dotychczas na rywalizację naszej Wisły z waszą Legią patrzyłem w stylu Kargula i Pawlaka, czyli:
Cytat:
|
Kargul ( Legia ) - to wróg, ale swój!
|
Tymczasem włączył się ktoś trzeci do gry, czyli drużyna z Poznania. Pomijając kwestię okoliczności w jakich powstała obecna ekipa z Poznania (Lech? Amica?), idzie im całkiem nieźle. W ostatnich 3 latach dwa razy "dobili" do fazy grupowej, a w lidze mają jeden mecz mniej rozegrany. Jeśli dzisiaj uda im się wygrać z legionistami, to będą wtedy wyżej w tabeli i od was, i od nas, a taki układ wcale nie byłby korzystny. W Białymstoku już grali (Legia jeszcze nie), z Arką punkty zdążyli już zgubić. Gdzie jeszcze mogą się potknąć, jeśli nie na Łazienkowskiej i na Reymonta? Z Ruchem albo Polonią ex-Groclinem?
Chciałbym, aby w obecnym starciu L-L padł remis, ale zobaczymy. W moim odczuciu, może to być decydujący mecz nie tylko dla pana Macieja (zostaje-wylatuje) ale tez dla niektórych piłkarzy (grają-ława-rezerwy).