szprotson napisał(a):

|
panowiej dwaj, po co w ogóle oglądacie tą beznadziejną ligę, bo nie moge zrozumieć?
|
Ja bo jestem kibicem Wisły Kraków, kolega z Warszawy Legii. Bo ta liga jest własna, bo się na niej wychowało, bo ją najlepiej rozumiemy. Bo pozwala się identyfikować ze swoją okolicą, krajem. Jej poziom nie ma tu nic do rzeczy, i ty chyba tego nie rozumiesz. Ja widziałem jak i Wisła i Legia lały drużyny z europy, i nie mogę się zgodzić z jej obecnym poziomem. A przyczyna to właśnie taki przyzwolenie na słabiaków w drużynach, fetowanie kaki po jednym udanym zagraniu w gazetach, robienie na siłę gwiazd z kopaczy tu grających.
Brożek w skali europy jest słaby i między innymi przez niego zaliczamy kompromitację co roku w pucharach. Bo jakby był lepszy to sam by wygrał z Karabachem czy Levadią. A tak wpisuje się w schemat piłkarza polskiej ligi.
Kocham ta ligę i jej nienawidzę - na to jest skazany kibic skopanej w Polsce
szprotson napisał(a):

|
Czyli Paweł Brożek potrafi wyprzedzić/minąć przeciwnika czy nie?
|
ale czy ty widzisz różnicę? wyprzedzić potrafi, z minięciem ma duże problemy. Powtorzę - niech kiwnie jednego zawodnika będącego przed nim. Jednego. A potem niech w zamierzony sposób albo wykończy akcję, albo dokładnie poda. Bo w Polskiej lidze powtarzalność akcji i jej zamierzenie jest rzadkością. I tyle, powiem że Brożek zagrał kapitalny mecz. Nawet jak przegramy.
A co do Super Pippo, to niestety ale on swoją umiejętność wpychania piłki do bramki czymkolwiek opanował w lepszym stopniu niż Paweł. Pomijając procent sytuacji które wykorzystywał w stosunku do takich jakie miał. Co więcej, wszyscy we Włoszech zdawali sobie sprawę, jaki to typ piłkarza. Każdy mówił jaki jest słaby, ale każdy również wiedział, że jest zabójczy. Komentatorzy i kibice wiedzieli, że on po prostu tak gra, nie kreuje, strzela. Ganimy za to samo Rudnevsa, a bronimy Brożka i Inzaghiego? Jak otwarcie wszyscy powiedzą - Brożek ma tylko dokładać noge i głowę, od czego zresztą ta dyskusja sie zaczęła - przestanę go krytykować, bo wtedy będzie znaczyło, że za kreowanie gry ma się wziąć kto inny. Będę go co najwyżej krytykował za nieskuteczność. Ale z tego co się orientuję, to Paweł jest postrzegany jako gwiazda Wisły i jej najlepszy piłkarz - więc mam prawo wymagac więcej od niego