Uran235 napisał(a):

|
Powiem więcej, przed kontuzją w meczu z Bełchatowem to on robił grę Wisły, cofał się po piłkę, rozdzielał futbolówkę w decydujących momentach, bo tego się wymaga od dzisiejszego napastnika. To już nie te czasy, że napastnik tylko strzela, skrzydłowy tylko wrzuca, a rozgrywa rozgrywający. Dziś nie ma już klasycznych rozgrywających, każdy musi uczestniczyć w konstruowaniu akcji, a dynamika akcji i wymienność pozycji jest taka, że widzimy nawet stoperów w ataku (Terry, Pique) i napastników w obronie (Drogba).
|
i dlatego właśnie Brożek jest napastnikiem w skali europejskiej słabym, bo strzela bramki w zasadzie tylko z pola karnego, co więcej po dobrym podaniu, bo w tymże polu karnym już minąć rywala za bardzo nie potrafi, jedynie czasem wyprzedzić. A asystować i owszem, zdarza się Brożkowi, tylko widzisz, on musi dostać piłkę w okolicach bramki, najlepiej tak aby stać przodem do akcji - wtedy zagra ładną piłkę.
Nie potrafi on sam dla siebie wykreować pozycji bądź do strzału bądź do asysty.
Powiedz jeszcze, skoro poruszyłeś temat, co dawało to "cofanie" się Brożka po piłkę? Bo ja mam właśnie wrażenie, że od kiedy w Wiśle zabrakło jakiekolwiek jakości w linii pomocy, i przestały do Pawła dochodzić zagrania w okolice pola karnego (poza oczywiście dzidami Skorży które go mogły tylko frustrować), właśnie dlatego zaczął się "cofać" i rozegrał najgorszy sezon w swojej karierze, w którym liczono mu minuty bez gola. Bo Paweł z dystansu nie uderzy, nie szarpnie też jak Błaszczu czy chociażby Paulista. Nie ta technika, nie to panowanie nad piłką.
Paweł Brożek jest jedynym prawdziwym napastnikiem w naszej kadrze, jest nam potrzebny, co więcej, w sytuacji gdy zaczniemy lepiej operować piłką dzięki Riosowi, Boukhariemu, Żurawiowi czy Małemu będzie on bramki strzelał, bo to typ żyjący z podań, a będzie jedynym wysuniętym piłkarzem. Jednakże nie rozumiem bezkrytycznego podejścia do Pawła które prezentuje 90% kibiców Wisły, gdyż wymaga się od niego właśnie tylko strzelania goli, a ja bym chciał żeby jeszcze czasem podjął ryzyko i brał na siebie ciężar gry w ofensywie i kreowania akcji dryblingiem.
O ile dobrze widzę krytykujesz Rudnevsa że na razie tylko strzela bramki i nie daje tyle co Lewandowski, i zażarcie dyskutujesz z poznaniakiem.. Widzisz drzazgę w oku Lecha, a belki we własnym nie?
Cytat:
|
Dzielny wódz Skorżiks wraz odważnym galem Janasiksem i jego druchem Magieriksem przy pomocy magicznego wsparcia ze strony druida Terziottiksa dzielnie dają opór najeźdzcy (nadziei na poprawę), przyprawiając przy tym o ból głowy niedobrych Rzymian
|
miejmy nadzieję że ten druid Terziottiks nie poda piłkarzom magicznego wywaru który później mógłby wyjść przy badaniu

Niech lepiej nie bierze receptury od Wawrzyniaka. Chyba ze ten nie chciał sie podzielić, coby ratować Skorża team, i właśnie dlatego trenuje z młodą Legią
