LanceTS napisał(a):

|
Pytanie nie było do mnie, ale pozwole sobie odpowiedzieć: Nie, nie idę. Chodzę na mecze dla Wisły, ale nie ma dla mnie żadnej radości w meczu, jeśli mam stać i dopingować bez znajomych.
|
Źle mnie zrozumiałeś. Nie chodziło mi o to, że chodzenie na mecz ze znajomymi to jest zła rzecz. Jest to normalne, sam chodzę z kumplami i już kupiliśmy razem abonamenty. Po prosu gość fakt, że nie kupił karnetu usprawiedliwał faktem, że nie wie co ze znajomymi, co wydało mi się rzeczą lekko absurdalną. Podejście - jak znajomy nie idzie, to ja też nie (bo przecież chyba właśnie dlatego nie kupuje karnetu) - jest dla mnie, delikatnie rzecz ujmując, śmieszne.
Kupujcie karnety, bez sensu jest stać w kolejce ! Zachęcajcie znajomych właśnie, niech robią to samo! Bądźmy takim mini-marketingiem dla klubu. Jak każdy namówi kilku znajomych na karnet może naprawdę mieć poczucie, że coś zrobił dla klubu.
Więc blanco - zadanie dla Ciebie - namów tych swoich znajomych, żeby jednak kupili karnety i chodźcie razem na karnet.