Antyzbymak napisał(a):

Z jednej strony cieszyłem się z przyjścia trenera z zagranicy z drugiej doskonale wiedziałem w jak trudnych warunkach przyjdzie mu pracować - letnia wyprzedaż drużyny a zwłaszcza formacji defensywnej nie mogła przejść bez echa czego dowodem są obecne wyniki. Nie wiem w tym stanie rzeczy czy pośpieszne zatrudnienie Holendra w dłuższej perspektywie okaże się strzałem w dziesiątkę - wiedząc jak niecierpliwym człowiekiem jest nasz właściciel. Gdybyśmy zgubili punkty w Bełchatowie zacznie się robić nerwowo i przy tej sinusoidzie w zdobywaniu punktów bliżej nam będzie do miejsca w środku tabeli niż na podium. Ci którzy wierzą że zimą kogoś sensownego uda się sprowadzić w naszym przypadku jedna jaskółka wiosny nie czyni w moim przekonaniu srodze się zawiodą tak jak ja w okienku letnim i ogólnie w przeciągu kilku lat.
Na koniec za co tak chwalono Basałaja jak ten człowiek nie ma żadnych sukcesów do tej pory - klakierzy w stylu Zbymaka opowiadali w przeciągu kilku miesięcy o wielkiej budowie Wisły a skończyło się na największej kompromitacji transferowej w dziejach tego klubu czego Patronem jest właśnie Basałaj. Bajki basałajki czytajmy dzieciom na dobranoc.
|
Tego samego się obawiam - dlatego właśnie zacząłem dyskusję o tym, jaki burdel Maaskant zastał. Mamy tu wielu mitomanów, więc gdybyśmy zaczęli regularnie tracić punkty zaczną się opowieści w stylu:
Cytat:
|
Ten Maaskant ma przecież Żurawskiego, Bunozę, Pajlicia, Cikosa - powinien walczyć o mistrzostwo, a nie tłuc się w środku tabeli.
|
Stąd właśnie mój upór w prostowaniu gości takich jak ten wyżej.
A co do Brożka - to jest jedyny nasz piłkarz potrafiący w miarę regularnie skierować piłkę do siatki. Miarą tego, jak bardzo "poprawiła się" nasza ofensywa jest właśnie to, że od dyspozycji Pawła zależy nasz sukces lub porażka. Wciąż.