blanco napisał(a):

Dużo jest racji w tym co piszesz,ale ja np nie kupuje karnetu bo zawsze biorę znajomych na mecze i chcę mieć pewność,że siądą koło mnie i w ogóle. Nie siej fermentu,że będzie tak ciężko z biletami,bo trzeba to sobie powiedzieć,że ultrasów mamy zajebistych,ale pikników praktycznie nie mamy wcale. Nawet jeśli ich mieliśmy to kilka tysięcy odpadło po tym jak na Koronie cały sektor E stał i tam gdzie ja siedziałem dopingował.
Kolejna sprawa, ceny na Legie są już znane, konkretnie są 10 zł droższe od 'zwykłych' meczów,także na pewno nie będzie tak dużo jak się spodziewałeś...
|
Gościu proszę Cię zamilcz.. Czytam już któryś Twój post, każdy następny bardziej idiotyczny od poprzedniego. Ale teraz to już dałeś do pieca. Śmiesz nazywać KIBICAMI ludzi, ktorzy przyszli na mecz z Koroną, tylko dla tego że stadion był nowy. Dobrze element napisał - obrazą dla pikników jest nazywanie ich piknikami, to są zwykli turyści. I jeżeli już więcej na R22 nie przyjdą to się bardzo cieszę - nomen omen - krzyż im na drogę.
Co Ty w ogóle piszesz? Czy ludzie wokół Ciebie płakali, że śpiewali ? Mój ojciec, człowiek koło 50 też był na meczu z Koroną, na codzień jest piknikiem, ale podobało mu się w piątek, powiedział, że miło sobie czasem coś krzyknąć. Spytałem się go czy ludzie wokół mieli coś przeciwko temu że stali, czy ktoś narzekał. Okazało się, że nie a jedyne narzekania były związane z grą naszych grajków. Także nie pier**l za przeproszeniem.
Ostatnia sprawa znajomych, co mnie zupełnie rozj**ało. Chłopie, Ty na mecz chodzisz w celach towarzyskich, czy dla Wisły? To co jak kumple nie idą, to Ty też nie mam rozumieć ? Jak kolega rzuci np "dziś mecz, ale świetna domówka się u Iksińskiego kręci, to idziemy tam, a nie na R22", to co idziesz z gościem na domówkę tak ? Gratuluję naprawdę. Powinno Cię obchodzić tyle co zeszłoroczny śnieg to, czy znajomkowie idą na mecz, czy też nie. Naprawdę idzie się załamać z takim podejściem.
Miłego stania w kolejce po bilety na Legię. Dla Ciebie i Twoich znajomych.