Sopranos napisał(a):

|
Trochę to komiczne, że chcąc dodać sobie argumentów próbujesz wygrzebywać tzw. trupy z szafy i prawdopodobnie udowadniać komuś, że nie potrafi realnie ocenić wartości zawodników. Tego typu przerzucanie się nie ma sensu, bo również mógłbym przegrzebać Twoje posty i wyciągnąć z nich sporo bzdur, ale taka dyskusja jest poniżej pewnego poziomu i wolałbym się do niego nie zniżać. Dla Twojej wiadomości nie pisałem nigdy, że Pazdan będzie drugim Sobolewskim i zupełnie nie to miałem na myśli wypowiadając się na ten temat.
|
Tu nie chodzi o przerzucanie się złośliwościami - Ty po prostu masz tendencję do hurraoptymizmu. W swoich postach uwielbiasz podkreślać wiek, jakieś drobne epizody reprezentacyjne, do tego to twoje przekonanie o tym, że nawet jeśli ktoś gra chujowo to na pewno się rozwinie. A to, za przeproszeniem - gówno prawda. Mogę Ci podrzucić masę nazwisk, ale to bezsensowne - większość pamięta Kowalczyka, Kwieka, Nawotczyńskiego, Kuzerę, Mihajlovicia, Vidlićkę, Ekwueme, Strąka. Byli młodzi, grali w młodzieżówkach - i co z tego?
Chcesz grzebać w moich postach - droga wolna. Zdarzało mi się mylić, ale Ty bzdury piszesz regularnie.
Na chwilę obecną Bunoza jest cieniasem. To jest fakt. Czy będzie grał lepiej, czy osiągnie poziom chociażby Jopa - nie wiesz tego Ty, nie wiem ja, nie wie nawet sam zainteresowany.
Na chwilę obecną Bunoza nie jest choćby przeciętnym stoperem. To, że pozostali są podobnie słabi niczego w jego ocenie nie zmienia.
Przestańmy więc się czarować i spójrzmy prawdzie w oczy - nie mamy obrony.To jest prawdziwy dramat, do czego doprowadził Basałaj.
Co do ataku - doszedł Rios. To całkiem spore wzmocnienie, mam nadzieję że go wykupimy ( ale w to nie wierzę, znając niekompetencję naszych działaczy ). Tyle, że to nie wystarczy: nie można opierać gry ofensywnej na dwóch - trzech zawodnikach.
Obecnie nasz atak to 90% talentu Brożka - bo tylko dyletant uwierzy, że którykolwiek z pozostałych naszych kopaczy odnalazłby się w sytuacjach, po których on strzelał gole. Dołożył nogę? Boguski potrafi z trzech metrów przenieść piłkę nad poprzeczką, zakładając że wcześniej nie zabije się o własne nogi. I to nie jest złośliwość, bo każdy kto oglądał jego grę przyzna mi w tej materii rację.
O ławce nie wspominam, bo ta istnieje tylko na papierze. Zawodnicy tacy jak Jirsak, Łobo, Kirm oraz wszyscy nie mieszczący się w jedenastce obrońcy to tylko martwy ciężar.
Nasza kadra to dramat, a będzie jeszcze gorzej. Określenie tego stanu jako "nie idealnego" to albo ciężki sarkazm, albo kompletne oderwanie od rzeczywistości.