Sartre napisał(a):

|
@River: czym się dla Ciebie różni piątek 17.45 od poniedziałku 19.00 na korzyść piątku? Ot późno bardzo wrócisz do domu i będziesz niewyspany w pracy rano. Mnie piątek 17.45 wkurza, bo ja nawet jak gramy u siebie, to mogę mieć problemy z wyrwaniem się z roboty do tego czasu - a i tak mam dobrze, bo nie kończę pracy o 17:30 czy 18:00 jak połowa moich znajomych.
|
No u mnie w pracy tak bywało czasem, że zdecydowanie łatwiej było mi się urwać w piątek, niż w poniedziałek.
Nigdy nie będzie tak, żeby dogodzić każdemu, ale wydaje mi się, że jednak mając do wyboru piątek 17.45 lub poniedziałek 19.00 - pod kątem meczów wyjazdowych, korzystniejsza jest jednak opcja piątku. Choćby dlatego, że łatwiej o jeden dzień urlopu niż o dwa (bo jednak mając wrócić w nocy w poniedziałek, wtorkowy poranek może nie być łatwy do wstawania

)
Tak, czy inaczej - zrobią jak będą chcieli, ja już dawno przestałem wierzyć w to, że Ekstraklasie zależy na dużej ilości kibiców na stadionach. Mniej kibiców = mniejsze ryzyko wywołania jakiejś burdy (choć to i tak różnie bywa i reguły nie ma.

)