blanco napisał(a):

po tym poście mam wrażenie że nie do końca wierzysz w naszego trenera, dajmy mu 2 lata czasu a po tym okresie czasu będziemy oceniać go, nie możemy z góry zakładać że szybko opuści Wisłe. Moim zdaniem Maskant nie zostanie zwolniony z Wisły nawet po kilku porażkach. Mam nadzieję, że nie powtórzy się historia z Danem. Oczywiście uważam że zarówno trener klubu jak dyrektor klubu powinni ściśle współpracować i mieć wspólne stanowisko co do wizji klubu. Tak właśnie jest teraz, wcześniej nie było takiej sytuacji w klubie od kilku lat. Musimy nauczyć się cierpliwości nie możemy teraz osądzać zawodników którzy dopiero przyszli do klubu. Dajmy im czas na zgranie, dajmy im czas na to aby ustabilizowali swoje miejsce w którym znajdują się. To nie są mega gwiazdy, tak jak w innych zachodnich klubach. Kibice chcieliby żeby każdy kto przyjdzie od razu stanowili siłę Wisły. Wisła nie jest tym klubem, kiedy grała z Parmą czy z Schalke. Ta era minęła i trzeba ją odbudować. To wszystko zależy od piłkarzy, piłkarze muszą wykonywać polecenia i realizować taktykę wyznaczoną przez trenera. Jeśli oni tego nie zrobią no to za to trener odpowiada? W polskiej piłce tak było że to wszystko spadało na trenera. To nie on decyduje na boisku, to nie od niego zależy wynik. Bardzo ważne jest żeby po prostu piłkarze grali tak jak oczekuje od niego trener, zarząd i kibice.
Każdy kto gra w Wiśle musi grać z sercem dla Białej Gwiazdy. Trenera mamy dobrego, młodego, głodnego sukcesów który chce osiągnąć z Wisła naprawdę dużo. Podoba mi się wypowiedzi jego, że traktuje powaznie również puchary, ligę i chce zdobywać trofea. Ma już doświadczenie w trenowaniu w Holandii, będzie popełniał błedy i niestety musimy z tym pogodzić. Mam nadzieję że z upływem czasu po prostu błedne decyzje w przyszłości będą dobrymi decyzjami. Bardzo ważne jest to że na boisku grają inteligenci którzy myślą, Małecki jeszcze nie jest rozwinięty na tyle żeby myśleć na boisku albo po prostu nie chce mu się zwyczajnie myśleć co robi. Faktem jest tylko to że grając na boisku trzeba mieć umięjętności, ale również rozum żeby dobrze podejmować decyzje na boisku a nie grać jak jeżdziec bez głowy.
Gdy nasza Biała Gwiazda rozkręci się i będzie grała za naszych świetnych czasów to będą do nas przychodzić najlepsi polscy piłkarze i nie bedą odmawiać podpisania kontraktu i to my będziemy na pozycji dominującej jeśli chodzi o transfery. Teraz tak nie jest bo jesteśmy przeciętnym klubem i piłkarz może uznać że mogę grać w Poznaniu czy gdzie indziej. Trzeba odbudować markę klubu, jesteśmy właśnie na tym etapie. Dyrektora sportowego będziemy oceniać po okresie transferowym, musimy liczyć się z tym ze jego decyzje będą racjonalne. Może zdarzyć się że będzie chciał tego piłkarza wziąć, a on odmówi bo Wisełka jest za słaba. Trzeba umocnić pozycję klubu na arenie międzynarodowej, osiągać sukcesy w pucharach i mieć wyniki. Wyniki na podwórku czyli w polskiej lidze to nie jest to samo co europejskie puchary. Tam jest wyższa ranga, większe zainteresowanie ze strony Europy. Popatrzcie na Lecha, on gra i jeszcze walczy o nasz honor ligi. Oni dają z siebie wszystko a tutaj słabo grają. Nie można mówić że Lech słaby itd. Może jest tak że chcą więcej osiągnąć w pucharach mimo że w lidze grają słabo. Skupmy się wyłącznie na wiśle i nie patrzmy na innych przeciwników. Łatwo krytykować innych i oceniać, a sami tego nie podejmiecie. Jest bardzo duzo osób na forum które wydają osądy niezbyt słuszne. Dlatego proszę o wstrzymywanie się z ferowaniem wyroków i bądźmy cierpliwi. Jesli przegramy w tym sezonie z Legią i z Lechem to nic sie nie stanie. Dalej pracujmy nad tym a potem przyjdą wyniki. Po pół roku pracy Maskant Wisły nie odmieni, ale na europejskie puchary już tak. Po roku pracy dopiero oceńmy trenera. Także jak Wisła nie będzie wygrywała i będzie też przegrywała jesienią to trener musi zostać. On potrzebuje czasu na odbudowanie drużyny.Zasada jest taka że jak drużyna wygrywa, wszyscy cieszą się i wychwalają pod niebiosa, a gdy przegrywa to wszyscy krytykują - tak nie powinno być, a jest tak właśnie w Polsce, ale nie tylko.
Cierpliwości Panowie! Nie zwalniamy trenera, dajmy mu poparcie!