Znasz się na piłce jak moja siostra, masz może w pokoju plakaty z Ebim Smolarkiem

? Ebi też kiedyś strzelał bramki w reprezentacji i na jego nieszczęście ktoś mu wmówił, że czyni go to dobrym piłkarzem. Chłopak w to uwierzył, zaczął tułać się po Europie i okazało się, że oprócz strzelania bramek czasem trzeba robić coś więcej, a że jedyne co jeszcze umiał to w miarę szybko biegać i to w dodatku bez piłki, to z dobrze zapowiadającego się gracza Feyenoordu i Borussii, stał się gwiazdką buraczanej Ekstraklasy.