wolfy napisał(a):

Tak wyśmiewany przeze mnie Pajlić jest słabiutki, a obecnie kryje się robiąc za strażaka na obronie. Poczekamy aż wróci do pomocy/ataku.
Bunoza jest słabiutki, ale kiedy cały blok obronny gra sobie w chowanego to odpowiedzialność się rozmywa. Ile bramek już zawalił - dwie, trzy? Solidny, ....a mać...
O Cikosu to nawet już pisał nie będę.
|
Zaraz zaraz, ale czy to nie powinno wyglądać nieco inaczej, czy oni nie byli przedstawiani jako młodzi piłkarze z perspektywami, czy aby nie powinni być wprowadzani do drużyny choćby jak Marcelo, stopniowo? A taki Bunoza już w pierwszym meczu został spalony, bo wystawienie go w debiucie z tragicznym kowalskim było samobójstwem. Ten słabiutki Paljic ma asystę i bramkę, mimo że obecnie gra na obronie. W Białymstoku był najlepszym obrońca Wisły,ale przecież zaraz napiszesz że nie sztuka wśród takiej obrony.
A teraz proszę, powiedz mi, ile już bramek zawalił Cleber. Dwie trzy?Solidny ...mać. A on nie jest nowy, nie zmienił klimatu przed chwilą, zna specyfikę naszej ligi. Ale pewnie jak jakiś chłopek z którym wcześniej pisałem w jakimś temacie też powiesz że błędy Clebera tak naprawdę były spowodowane przez Bunozę.
Cikos biega dużo, kosztuje i zarabia mało. Podobnie jak i cała Wisła może grać tylko lepiej. Alvarez "obiegnę Łoba" miał mieć najwyższy kontrakt w drużynie, a nie łapał się do serie B. Nie będę wspominał o jakości jego dośrodkowania, czy o ustawieniu w jakim grał w Wiśle, gdyż w przeciwieństwie do Słowaka zawsze miał przed sobą "skrzydłowego" do wyprowadzenia piłki czy asekuracji.
wolfy napisał(a):

|
Naszym problemem są Bunoza, Cikos, Pajlić itp. na równi z weteranami, bo oni też odpowiadają za straty punktów. A pretensji do Brożków zwyczajnie nie rozumiem, bo Piotrek jest obecnie kontuzjowany, a gdyby nie Paweł to byśmy szorowali w dolnej części tabeli.
|
Zaraz, czyli co, oczekujemy że sprowadzimy mega koty za darmo albo do 400 tys euro i oni nam będą od razu mecze wygrywać i wciągać tą ligę nosem, a polacy będą grzecznie z boku na drugim planie pobierać większe pensje? Bo licząc wg wypłacanej kasy, to nie Bunoza czy Paljic powinni stanowić o sile Wisły.
Piotrek Brożek by nas nie zbawił, ponieważ sam wiesz że z niego żaden lewy pomocnik (niejednokrotnie w końcu padało stwierdzenie że Wisła nie ma nawet pół skrzydłowego), i, o dziwo, szrot z drugiej bundesligi go z tej pozycji wygryzł. I nie wiadomo czy z lewego obrońcy też nie, bo to co Piotrek wyprawiał z Karabachem wołało o pomstę do nieba.
A dwie bramki Pawła nie były indywidualnymi akcjami spowodowanymi indolencją kolegów, nie minął dwóch obrońców ani nie zapakował jak łotysz w turynie. On dołożył odpowiednio głowę i nogę do kapitalnych mierzonych dośrodkowań. Jego bramki są zasługą drużyny, a nie samego Pawła, jak starasz się przedstawiać. I on też jest odpowiedzialny za miernotę w ofensywie, bo jego rola ogranicza się chyba wg niego na wyczekiwaniu na piłkę. A tak być nie powinno.
Powtórzę raz jeszcze, akurat co do nowych zawodników Maaskant ma czystą sytuację, uzna że są za słabi, łatwo będzie się ich pozbyć.
Uderza jeszcze jedno. Mam wrażenie że wszyscy oczekują że obcokrajowcy będą ciągnąć grę Wisły za uszy, a polacy będą spijać śmietankę. Nikt nie zauważa, że to jakość polaków na razie jest dość wątpliwa, przynajmniej tych od lat będących w Wiśle.