wolfy napisał(a):

Jak Maaskant ma cokolwiek budować, skoro obecny skład nijak się ma do tego, który będziemy mieli za rok?
|
ale czy to właśnie nie jest idealna sytuacja dla kogoś budującego zespół od podstaw? Kto mu pasuje - zostanie, kto nie - wypad. Ma w zasadzie nieograniczoną możliwość co do nowych zawodników, aby ocenić ich wartość dla Wisły. Problemem o dziwo są wieloletnie kontrakty rozdane lekką ręką co poniektórym "piłkarzom".
wolfy napisał(a):

|
Odejdzie Pawełek i zostaniemy z ogórem i Kurto na bramce - nihil novi.
|
ogóra to my mieliśmy na bramce przez kilka sezonów. A Jovanic od Pawełka słabszy nie będzie, bo nawet kibice w Ząbkach mówią "Nie wszystko stracone- jest Pawełek". Ciekawe z czego wnioskują.
Generalnie zgadzam się, Wolfy, z twoją oceną potencjału Wisły, gdyż na ten moment jesteśmy niczym więcej jak średniakiem tej ligi. Nie rozumiem jednak, jaki interes masz w ciągłym negowaniu przydatności piłkarzy którzy zostali do nas sprowadzeni latem. Tak wyśmiewany przez Ciebie Paljic okazał się realnym wzmocnieniem zespołu, jednym z bardziej przydatnych piłkarzy piłkarzy w kadrze. Tak, mnie też denerwuje że odpad z drugiej bundesligi w naszej lidze daje radę, ale tak po prostu jest. Bunozę krytykowałeś równie zażarcie, a z Koroną był najpewniejszym obrońcą.
Problemem Wisły nie jest Cikos, Paljic, Jovanic, problemem Wisły jest tragiczny Łobodziński, tragiczny Boguski, za stary Sobolewski, wiecznie młodzi i rokujący Brożkowie, przepłacony Garguła. Nowych, jak sam piszesz, za rok już może nie być, jak się nie sprawdzą. A Ci którzy od lat ciągną tą Wisłę w dół zostaną, z sowitymi długimi umowami.
Tych których tak krytykujesz w Wiśle nie będzie za pół roku jak się nie sprawdzą. Ciekawe jak pozbędziemy się Łoba czy Gargamela - a na miejsce ich kontraktów naprawdę moglibyśmy wyjąć teraz z Holandii niezłych piłkarzy.