Buziek_LG napisał(a):

A na potwierdzenie Twoich słów wkleję pewny link ;] Masz rację Węgrzy srają na politykę!! Dla porównania gdy my w 2 tygodnie staliśmy się z zielonej wyspy krajem który nie jest w stanie zamknąć budżetu i podnosi podatki. Ludzie, media, "opinia publiczna" zaczęła dyskutować o krzyżu w centrum Warszawy.
A dlaczego na Węgrzech ludzie nie dyskutują o kryzysie, polityce etc.? Odpowiedź jest prosta Węgrzy już wybrali i na razie Fidesz spełnia pokładane w nim nadzieje. Reformy w kraju zaczął od likwidacji części urzędów centralnych, przeprowadził reformę podatkową(i pod tym pojęciem nie kryje się podwyżka VAT-u) oraz wzmocnił rolę samorządów(nie poprzez zrzucenie na nich kłopotliwych spraw, ale przez zwiększenie udziałów w niektórych podatkach).
|
Właśnie ten tekst potwierdza moje słowa.
Trudno, żeby po 3 permanentnych latach kryzysu polityczno-gospodarczego od początku afery taśmowej Gyurcsany'ego nie byli zadowoleni z Fideszu, ale ta ekscytacja powoli mija, bo jak się okazuję wcale ta partia nie jest tak przygotowana do władzy jak się wcześniej wydawało. Będzie prawdopoobnie podobny scenariusz jak z naszym PiS-em, który mimo kilku ciekawych obietnic (przynajmniej dla mnie) zrealizuje wyłącznie te mniej ciekawe:
http://www.wprost.pl/ar/197961/Wegie...zysem-greckim/