emj10 napisał(a):

|
3. Możliwe, że wynika to z ich bierności nie tylko w sferze politycznej, ale i zawodowej. Ten naród po trosze przypomina mi Włochów, którzy nastawiają się głównie na rozrywkę i wygodne życie za wszelką cenę. Z drugiej strony silna laicyzacja i wydaje mi się że w pewnym sensie brak tożsamości narodowej mogą powodować niechęć do wyborów. Widocznie nie postrzegają polityki jak odskoczni do lepszego życia i dlatego traktują wybory po macoszemu.
|
A na potwierdzenie Twoich słów wkleję pewny
link ;] Masz rację Węgrzy srają na politykę!! Dla porównania gdy my w 2 tygodnie staliśmy się z zielonej wyspy krajem który nie jest w stanie zamknąć budżetu i podnosi podatki. Ludzie, media, "opinia publiczna" zaczęła dyskutować o krzyżu w centrum Warszawy.
A dlaczego na Węgrzech ludzie nie dyskutują o kryzysie, polityce etc.? Odpowiedź jest prosta Węgrzy już wybrali i na razie Fidesz spełnia pokładane w nim nadzieje. Reformy w kraju zaczął od likwidacji części urzędów centralnych, przeprowadził reformę podatkową(i pod tym pojęciem nie kryje się podwyżka VAT-u) oraz wzmocnił rolę samorządów(nie poprzez zrzucenie na nich kłopotliwych spraw, ale przez zwiększenie udziałów w niektórych podatkach).
St@chu napisał(a):

Patologiczna sytuacja:
|
A cóż dziwnego jest w tym że ludzie uciekają z posad na których klin podatkowy wynosi blisko 50% dochodów? No i co w tym jest patologicznego?
St@chu napisał(a):

Rozumiem że policjanci, sędziowie, nauczyciele etc. mają większe moralne prawo do wcześniejszej emerytury(dodajmy średnio 3.7 raza wyższej niż rolnicy), a lekko pracujący rolnicy czy górnicy nie. Ot sprawiedliwość.
St@chu napisał(a):

|
Z taką aktywnością zawodową ludności nie ma się co dziwić, że system świadczeń społecznych jest coraz bardziej niewydolny...
|
System świadczeń społecznych nie dlatego jest niewydolny że nieduży % ludzi pracuje lecz dlatego że jest źle adresowany. Dzieciak mojego sąsiada, dochody którego idą w setki tyś zł miesięcznie, gdy robił prawojazdy to zarejestrował się jako bezrobotny i z zaświadczeniem o gwarancji zatrudnienia od ojca kurs i egzamin na 3 kategorie(B, C, C+E) zaliczył za darmo. A takie przykłady można mnożyć i każdy z nas ma je dookoła
Zaś jeśli chodziło Ci o system emerytalny i ubezpieczeniowy to nawet gdyby pracowało 100% osób w wieku 18-65 lat to byłby on niewydolny(ba jeszcze szybciej zwiększała by się dziura w systemie więcej ubezpieczonych=większa dziura) bowiem średnio każdy z nas wpłaca do systemu mniej niż z niego pobiera. I tutaj taki mały prztyczek od Centrum Adama Smitha dla neoliberałów(cokolwiek to nie znaczy) jedynie system KRUS jest strukturalnie wydolny