Wyświetl pojedynczy post
witeq
Senior Member
 
 
Od: 01.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#35511
Stary 21.09.2010, 10:53
Lysy napisał(a):Wyświetl post
Pisząc dobrej formie Brożka miałem na myśli, że nie zepsuł doskonałych podań, co mu się zdarzało nader często w końcówce ostatniego sezonu i na początku obecnego. Ktoś tu napisał, że gra w ofensywie napawa optymizmem, co jest mydleniem oczu, bo tak na prawdę stworzyliśmy sytuacji jak na lekarstwo. Trzy dobre okazje na mecz , to za mało by patrzeć z optymizmem w przyszłość. Z optymizmem w przyszłość spojrzę , gdy podobnych dośrodkowań jak dzisiejsze Riosa będzie przynajmniej kilka w meczu, wtedy ze spokojem stwierdzę , że widzę potencjał w tym zespole. Dziś mogę powiedzieć , że w ofensywie mamy 1/3 tego co graliśmy w latach 1998-2004.
aha czyli Brożek w dobrej formie to Brożek który nie zepsuje idealnych sytuacji wypracowanych przez kolegów? To ja dziękuje za takiego napastnika.

Sam doskonale oceniłeś grę Wisły - mydleniem oczu jest twierdzenie, że gra ofensywna napawa optymizmem. Jest lepiej niż pól roku temu, coś próbują, ale wciąż są w tej drużynie piłkarzy którzy w żaden sposób nie kreują gry z przodu, nie biorą gry na siebie, nie potrafią stworzyć przewagi, zaskoczyć celnym strzałem z daleka. Naszym jedynym piłkarzem ofensywnym to potrafiącym jest Rios, Żuraw się szarpie i próbuje, ze względy na wiek mu nie wychodzi, a i tak miał duży udział w kilku bramkach Wisły. Brożek natomiast nie potrafi kiwnąć, nie potrafi strzelić z dystansu, nie stwarza przewagi dryblingiem, nie kreuje. Stoi z przodu i czeka na podanie. I właśnie dlatego gra ofensywna wygląda jak wygląda - bo szarpać za czterech się muszą Rios z Żurawiem, muszą ograć często 4-5 graczy rywali i dograć patelnię Brożkowi.

Napastnik w takim ustawieniu też jest zmuszony brać grę na siebie, trzymać piłkę, kreować akcje zawodnikom cofniętym. Paweł tego nie robi, i dopóki nie zacznie, nie pochwalę go za te bramki. Bo one były wynikiem gry zespołu, a nie kunsztu Brożka.
Odpowiedz cytując