Ostatnie 2 sezony mieli słabe jeśli chodzi o zbiory winogron, więc z wino można powiedzieć, że też się pogorszyło. Nie było nigdzie młodej Egri Lenyki
Poza tym angielski nie gwarantuje tam możliwości dogadania się, znają ten języch chyba jeszcze gorzej niż Polacy. Podstawy niemieckiego i rosyjskiego wystarczą, a nawet w dwóch piwnicach po lewej w Dolinie P.P. język polski jest tolerowany
Jeśli chodzi o autostrady do kilometrowo ich wyprzedzamy 1500km do 1300km tylko, że im idzie to o wiele sprawniej i pewnie wkrótce nas przegonią. W sierpniu tego roku koło Mezokovesd przeszła trąba powietrzna i na polach zrobiła się rzeka, która przerwała asfalt na trasie Budapeszt - Miszkolc. Wieczorem wracam z Tokaju, a oni już się uporali z tym. Nie to co u nas.