Wyświetl pojedynczy post
emj10
Senior Member
 
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#10176
Stary 21.09.2010, 10:21
Kocur napisał(a):Wyświetl post
Ela - Gospodarz i jego jego znajomi znają angielski - przy stoliku i winie tematami były kobiety, F1, pogoda ale ani razu polityka albo "że komuś jest źle"
Może jedzenie się pogorszyło ale w Dolinie P.P. na pewno wino dalej trzyma swój fason

AS82 - wielkość kraju chyba nie ma takiego znaczenia bo nie procentowo ale po prostu maja więcej kilometrów autostrad. Co najważniejsze - nie robią ich z asfaltu jak u nas ale mieszają z betonem jak na Zachodzie - tam nie ma prawa nic popękać po 2 latach a u nas ciągle remont na A4 :/
Ostatnie 2 sezony mieli słabe jeśli chodzi o zbiory winogron, więc z wino można powiedzieć, że też się pogorszyło. Nie było nigdzie młodej Egri Lenyki

Poza tym angielski nie gwarantuje tam możliwości dogadania się, znają ten języch chyba jeszcze gorzej niż Polacy. Podstawy niemieckiego i rosyjskiego wystarczą, a nawet w dwóch piwnicach po lewej w Dolinie P.P. język polski jest tolerowany

Jeśli chodzi o autostrady do kilometrowo ich wyprzedzamy 1500km do 1300km tylko, że im idzie to o wiele sprawniej i pewnie wkrótce nas przegonią. W sierpniu tego roku koło Mezokovesd przeszła trąba powietrzna i na polach zrobiła się rzeka, która przerwała asfalt na trasie Budapeszt - Miszkolc. Wieczorem wracam z Tokaju, a oni już się uporali z tym. Nie to co u nas.