Temat: Ekstraklasa
Wyświetl pojedynczy post
Raphael
Senior Member
 
Od: 07.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3165
Stary 20.09.2010, 02:42
wolfy napisał(a):Wyświetl post
A to, że obecnie jest wyrównany poziom - zgoda. Szkoda tylko, że wszyscy równają w dół - bo nikt mi nie wmówi, że jesteśmy ( my czyli Wisła ) silniejsi niż pół roku temu.
Ja to widzę tak:
Przez wiele ostatnich lat czołówkę (ścisłą) tworzyły Wisła i Legia. To te zespoły zdobywały punkty dla ligi w pucharach i tworzyły opinię o jej poziomie w Europie (zwłaszcza Wisła). Między nimi a resztą ligi zazwyczaj była duża różnica (róznie z tym bywało w zależności od sezonu).

W ostatnich latach oba te zespoły obniżyły znacząco poziom. Z drugiej strony niejaki Lech zainwestował trochę w drużynę i podniósł jakość, dzięki czemu ( i dzięki spadkowi Wisły i Legii na niższy poziom) dołączył do tej czołówki. Dodatkowo w tym sezonie niejaka Polonia Warszawa wyłożyła trochę grosza i ma szansę na stałe stać się wiodącą ekipą w kraju (choć sposób zarządzania klubu poddaje to w wątpliwość; zobaczymy jak będzie).

Poza tym wiele średniaków lub słabiaków podniosło swój poziom (Jagiellonia, Ruch, Korona itd.) lub będąc silnym w ogóle dołączyło do ligi (Widzew, może Górnik) i zaczęło mocno naciskać na czołówkę i siłą się do niej wpraszać (np. taki Ruch).

Dzięki tym procesom zmniejszyły się różnice między ścisłą czołówką a resztą i liga się "spłyciła". Cała liga być może nawet zwiększyła swój poziom (w przeliczeniu na jedną drużynę) ale ścisła czołówka, choć liczniejsza, jest słabsza i w Europie nie daje rady. A to właśnie ścisła czołówka reprezentuje cały futbol krajowy na zewnątrz i buduje pozycję ligi w rankingu UEFA. Jeśli konkurencja w ścisłej czołówce (która może się dalej rozrastać) i idące za nią inwestycje w skład doprowadzą do znacznego wzrostu jej poziomu lub wywindowania choć jednej drużyny na wyższy level to będziemy też mieli wyniki w Europie i nie będzie się już tak bardzo narzekać na poziom ligi.
Ostatnio edytowane przez Raphael : 20.09.2010 o godz. 02:49.
Odpowiedz cytując