rw88 napisał(a):

|
To samo można powiedzieć o każdej innej lidze, no może angielska jest bardziej przewidywalna, tam pomiędzy czołówką a dołem jest przepaść jak u nas pomiędzy Ekstraklasą a II ligą.
|
Dokładnie. Nie wiem skąd się taka dziwna opinia na forum pojawiła, że skoro każdy może wygrać z kazdym to ma to to niby oznaczać, że liga jest słaba. To tylko świadczy o małych róznicach między czołówką a resztą tabeli i niczym innym.
Wystarczy popatrzeć sobie jak zaczęli faworyci w takich ligach jak francuska czy niemiecka. W Bundeslidze Bayern ma po czterech meczach 5 punktów. W Ligue 1 dwa teoretycznie najsilniejsze ekipy: Marsylia i Lyon mają odpowiednio 8 i 5 pkt po sześciu meczach, trzecie w ubiegłym sezonie Auxerre ma 4 punkty. Lyon zdobył mniej punktów niż Legia w takiej samej ilości meczów, a i tak nikt nie skreśla go z wyścigu do mistrzostwa. Dlatego też wszelki typowania do tego, kto będzie mistrzem trzeba odłożyć na później.