Eustachy napisał(a):

|
Oczywiscie ze wyglada inaczej, bo jednak strzelil 2 razy wiecej grajac mniej. Nie oszukujmy sie, problem ze skutecznoscia (i nie tylko) jest u Zurawskiego spory. A Malecki nawet jesli nie strzela, to potrafi narobic chociaz troche wiatru, ktory moze jest dosc chaotyczny i nie wszystkim sie podoba, ale jednak nierzadko przynosil nam juz korzysci. W kazdym razie dla mnie jawi sie jako wieksza szansa na gole, niz trzymanie nieruchawych "parowozow" do konca spotkania.
|
Te parowozy cechują się dużo większą inteligencją piłkarską i zdolnością rozegrania piłki, wcale nie dziwię się Maaskantowi, że cały czas liczył, na jeszcze jakieś zagranie, akurat Małecki niejednokrotnie pokazał, że podejmuje złe decyzje na boisku, a jedyny jego pomysł, to iść na kiwkę... No to trochę mało, dlatego dopóki nie dojrzeje piłkarsko i nie zmądzeje, to takie decyzje trenera będą dla mnie zupełnie uzasadnione