1q2 napisał(a):

A widzisz, spójrz na to co było 2 lata temu - jak grali w LE to w lidze grali konkretnie i po rundzie odskoczyli nam na 5-7?(nie pamiętam) punktów.Na wiosnę dostali od Udine i od razu spuchli mimo iż grali raz w tygodniu.
Przy dosyć słabym poziomie ligi takie mecze jak z Juve nakręcają.
|
Nam odskoczyli, ale nie odskoczyli reszcie ligi bo, z tego co pamiętam, na koniec rundy jesiennej mieli tyle samo pkt co Legia (+ o 1 bramkę lepszy bilans). Nasuwają się tu dwa pytania: Czy gdyby wtedy nie grali w LE to czy nie odskoczyliby reszcie ligi na kilka punktów, co wystarczyłoby do zdobycia mistrzostwa? Czy gdyby nie przygotowania pod kątem dwumeczu z Udinese, to czy nie byliby lepie przygotowani na rundę wiosenną?
Moim zdaniem tak (przy każdym pytaniu). Mieli wtedy najlepszy skład w Ekstraklasie. Mieli kilka indywidualności w wysokiej formie, które potrafiły odmienić wynik spotkania. Teraz po odejściu Murawskiego, Lewandowskiego czy Rengifo oraz gorszej dyspozycji Stilicia czy Peszki takich graczy jest mniej. Sam Rudnevs to może być trochę za mało.
Główną siłą Lecha jest teraz defensywa, która umożliwiła im wejście do fazy grupowej. W ataku jedynym piłkarzem z odpowiednimi umiejętnościami i w aktualnie wysokiej formie jest rosyjski Łotysz. Peszko i Stilić to już nie to co wcześniej, a Kriwiec to chyba nie ten kaliber. Większość drużyn w E-klasie będdzie ustawiać mur na lini bramkowej w meczach z Lokomotywą i w ten sposób mogą tracić sporo punktów.
For_FuN_ napisał(a):

Tez jestem zdania, ze gra w grupie LE tylko pomoze Lechowi. Mecze beda zastepowac treningi...potem 2-3 dni regeneracji(bez specjalnych obciazen) i nastepne spotkanie. Kazdy pilkarz woli grac, niz trenowac .
|
Każdy piłkarz, ale raczej z czołowych lig zachodnich. W Polsce tutejsi kopacze nie są za bardzo przyzwyczajeni do takiego wysiłku. A trzeba tu jeszcze doliczyć mecze reprezentacji.